Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
38. HP i kulturystka 1/3
38. HP i kulturystka 1/3 (12.02.2009, 11:15)
Czas przedstawić nową bohaterkę: oto córka Syriusza o nadzwyczajnych zdolnościach, krzepie Pudziana i składanych zębach. Nie macie chyba wątpliwości, że Harry nie odegra tu zbyt wielkiej roli...

Analizowała: Miss Derisive

PS: Jeżeli doświadczyliście jakichś przykrości związanych z wyświetlaniem szablonu w przeglądarkach innych niż Internet Explorer (problemów z nim jesteśmy świadomi), prosimy o opisanie niedogodności w komentarzu. Dziękujemy.

Na początek trochę wyznań aŁtorki:

UWAGA!!!!!!!!!!
POSTAĆ SARY ANNY BLACK ZOSTAŁA PRZEZE MNIE ZAPORZYCZONA Z SYRIUSZARNI !!!
Syriuszarnia? A cóż to? Fabryka do produkcji córek Syriusza? To by wiele wyjaśniało... Produkcja taśmowa, te sprawy...

jA JEJ NIE WYMYŚLIŁAM , JA TYLKO PISZE JEJ HISTORIĘ WEDŁUG SIEBIE , GDYŻ TA POSTAĆ NIEZMIERNIE MI SIĘ PODOBA !
I oto rozpoczyna się nowa era: fanfiki fanfików. Strzeżcie się!

NATOMIAST CAŁE OPOWIADANIE BARDZOE ALE TO BARDZO ODBIEGA OD ORGINAŁU . NIE JEST TO PLAGIAT . TYLKO POSTAĆ JEST TA SAMA NIC WIĘCEJ !!!!
Weź kilka książek. Z pierwszej weź głównego bohatera, z drugiej parę innych postaci, z trzeciej miejsce wydarzeń, a z czwartej fabułę. I tak oto stworzyłeś swoje własne, absolutnie niepowtarzalne i niemające nic wspólnego z plagiatem dzieło.

Moja wybujała wyobraźnia i sentyment to opowiadania o Sarze Annie Black nakazali mi ottworzenie tego opowiadania , lecz zdrowy rozsądek stwierdził że i tak mi się to nie uda , a jeśli będę próbowała to co wyjdzie z pod mojego pióra będzie to tylko tani plagiat .
*gorąco wspiera zdrowy rozsądek*

Wtedy wyobraźnia wzieła górę nad rozsądkiem i w mej głowie zaczeła tworzyć całkiem nowe losy córki Syriusza ...
Nowe - możliwe. Oryginalne - śmiem wątpić.

Tak właśnie powstało moje opowiadanie pisane już bardzo długo i chowane gdzieć w jdnym z folderów mojego komputera ...
I być może tam powinno pozostać.

Tak podbudowani możemy przejść do treści właściwej.

Moja historia zaczyna się w małym domku pod Londynem dokładnie 1 sierpnia 1991 roku.
*aby być na bieżąco, sprawdza na Wikipedii* Dokładnie dzień po jedenastych urodzinach Harry’ego.

Wtedy to na świat przyszło dziecko , mała czarnowłosa dziewczynka której dano na imię Sara Anna . Wydawało by się iż jest to zwykłe dziecko jakich wiele jednak tak nie było .
Była niezwykłym dzieckiem, jakich w blogasiach jeszcze więcej.

Rodzice Sary Anny byli czarodziejami , Syriusz pochodzący z długowiecznego , starożytnego rodu Black’ ów
W drzewie genealogicznym Syriusza był Matuzalem.
i Angela jej matka która pochodziła z mugolskiej rodziny .
Oho, mezalians.

Dom rozbrzmiewał śmiechem , Sara Anna od małego zapoznawała się z synem przyjaciół swoich rodziców małym Harrym ,
Jedenastoletni Harry odkrył w sobie instynkty macierzyńskie. Opiekował się małą Sarą, podczas gdy Syriusz zaocznie sprawował władzę rodzicielską z Azkabanu.

Tak minął rok , który wydawałby się być najszczęśliwszym okresem w życiu młodego małżeństwa .
Te pełne emocji widzenia w Azkabanie...

I tak by było gdyby nie jeden mały szczegół , Syriusz i Angela byli Aurorami i jednocześnie członkami Zakonu Feniksa , walczącego z Voldemortem i śmierciorzercami będącymi teraz u szczytu swojej mocy .
Rżenie przy śmierci opanowali do perfekcji.

Jak już pewnie się domyślacie były to bardzo ciężkie czasy , codziennie ginęli ludzie , czarodzieje jak również mugole , nigdy nie wiadomo kto będzie następny …
Brzmi jak akcja „Bezpieczne drogi”.

30 lipca 1992 roku
Angela Black siedziała w fotelu i czytała Historię Hogwartu , lubiła wspominać te beztroskie czasy , kiedy nie musiała się martwić co będzie jutro? czy będzie żyła? Czy Syriusz wróci cały i zdrowy do domu ?
Bo wszyscy dobrze wiemy, prawda, co ci dementorzy wyprawiają...

Jej rozmyślania przerwało pukanie do drzwi . Wstała , zaglądnęła przez szybkę , po czym uśmiechnęła się i otworzyła na oścież drzwi .
Po czym zamknęła drzwi.

To był błąd , największy i zarazem ostatni błąd swojego życia .
Czyjego? AŁtorki?

Do domu wszedł sam Voldemort w towarzystwie kilkunastu zamaskowanych śmierciorzerców .
- To komu herbatkę? - zapytała rozpromieniona Angela.

Angela bez zastanowienia wyciągnęła różdżkę , lecz nie miała szans z samym Voldemortem .
Śmierciożercy pełnili wyłącznie rolę klubu kibica.

- Avada Kedavra – powiedział jeden ze śmierciorzerców celując w nią różdżką . Kobieta padła martwa na podłogę .
A on zarżał.

Voldemort przeszedł obojętnie nad jej ciałem i udał się na górę szukając dziecka , ale Sary Anny tam nie było , jakby rozpłynęła się w powietrzu .
Voldi u progu realizacji swych odwiecznych marzeń o wielkiej rodzinie.

Od tego czasu minęło piętnaście długich lat , w ciągu których wydarzyło się bardzo wiele , Harry Potter pokonał Voldemorta , Syriusz trafił do więzienia a następnie z niego uciekł , Voldemort zdążył wrócić do życia i do szczytu swojej mocy .
Czas jest pojęciem względnym, jak nieustannie przekonują nas aŁtorki.

Nikt nie wiedział co tak naprawdę stało się z Sara Anna Black , wszyscy byli pewni że nie żyje .
Myślenie życzeniowe.

Jednak tak nie było . Dumbledore zabrał ją do Francji i umieścił w rodzinie zastępczej .
Jako że był jedynie dyrektorem szkoły, miał wiele czasu, żeby rozwijać swoje hobby.

Gdy dziewczynka miała 7 lat zabrał ją do Hogwartu i tam nauczał , gdy Sara Anna skończyła 11 lat umieścił ją w Beuxbatos , a na każde wakacje zabierał do Hogwartu i kontynuował z nią szkolenie wiedział bowiem że nad dziewczynką ciąży przepowiednia .
O wiele bardziej mroczna, niż nad Harrym, który wakacje musiał spędzać z Dursleyami.

Gdy miała 8 lat została ugryziona przez wampira , nie zdążył jej do końca zmienić ale w połowie nim była .
Miała tylko jeden zaostrzony kieł.

Przemiana następowała gdy dziewczyna miała napady głodu i gdy się wściekała .
Bulimia w wersji Mary Sue.

Nie znała prawdy o sobie , nauczyła się nie okazywać uczuć , nie miała przyjaciół .
Czy czujecie to tchnienie mhroocku?

Tak bardzo różniła się od innych dziewczyn w jej wieku . Nie tylko wyglądem .
Miała szereg niesamowitych umiejętności, a płakała wyłącznie kamieniami szlachetnymi.

Na niezwykle zielone oczy opadały długie czarne włosy .
Co psuło efekt, bo wciąż się o coś potykała.

Miała jasną cerę i zadziwiającą urodę.
Już w wieku lat piętnastu była doświadczoną sercołamaczką.

Sara Anna skończyła właśnie piaty rok nauki . Jak co roku wakacje spędzała w Hogwarcie.
Dumbel odmówił tego przywileju Harry’emu, dzięki czemu wszystkie skrzaty domowe były na usługi Sary Anny.

Pewnego wieczoru dokładnie 1 lipca została wezwana do gabinetu dyrektora .
Dokładnie o 17:03 czasu zachodnioeuropejskiego.

- Dobrze że już jesteś , siadaj proszę - powiedział łagodnie dyrektor
Mam nadzieję, że Albus nie chce rozmawiać o wskaźniku urodzeń na Wyspach Brytyjskich...

- o co chodzi ? - zapytała zielonooka siadając na fotelu
- Zaraz ci wszystko wyłuszczę - odparł jasnobłękitnooki, siwobrody starzec.

- pamiętasz jak pytałaś mnie o swoją rodzinę ?? – zapytał
- tak powiedział pan że dowiem się w swoim czasie
Albus nigdy nie odkrywa wszystkich kart. Taka pasja.
[A wieczorami często grywa z goblinami w pokera.]


Twoja matka miała na imię Angela , zginęła w walce z Voldemortem chroniąc ciebie , twój ojciec Syriusz Black jak zapewne wiesz zginął nie dawno w ministerstwie magii , ratując Harrego Pottera .
Zbieg okoliczności?

- przecież to nie możliwe , Syriusz był moim ojcem ? żył ? a ja dowiedziałam się prawdy dopiero po jego śmierci ??
Albus zapewne miał w tym ukryte zamiary.

- wpadł za zasłonę , nie wiemy gdzie jest , kto za nią wleci nie może się wydostać , jeszcze żaden człowiek nie zdołał , przykro mi – skończył dyrektor
- Ale przynajmniej zaoszczędziliśmy na pogrzebie - dodał pogodnie.

Po policzkach dziewczyny spłynęły dwie maleńkie łzy żalu i bólu .
Ooo, nie pojedyncze? AŁtorka zerwała z tradycją fanfików i poszukała inspiracji u Pana Tadeusza?

Bez słowa opuściła gabinet dyrektora i udała się do biblioteki . Bez słowa weszła do działu ksiąg zakazanych , i szybko znalazła książkę którą szukała .
Bez słowa ją otworzyła, ale już po chwili można było usłyszeć ciche sylabizowanie.

Siadła pod ścianą i przeczytała krótką notkę o kamiennym łuku .
”Architektura starożytna” w dziale ksiąg zakazanych?

Wpadła w taką wściekłość jak nigdy , przez co zamieniła się w wampira .
Zęby rozłożyły się jak teleskop.

Uniosła się w powietrze i bez zastanowienia wyskoczyła przez okno , lecąc z zawrotną szybkością w stronę Londynu .
Czy to samolot? Czy to ptak? Nie! To Mary Sue!

Do ministerstwa magii wpadła znienacka był środek nocy i nikogo już nie było .
Ministerstwo magii - otwarci 24/7.

Bez zastanowienia udała się w stronę departamentu tajemnic .
Co to, dni otwarte?

Otworzyła drzwi i znalazła się w okrągłym pokoju pełnym drzwi . intuicja powiedziała jej które miała wybrać .
Ene, due...

Otworzyła je z taką siłą że wyszły z zawiasów i wylądowały na podłogę .
Albo trenuje kulturystykę, albo czarodzieje mają drzwi kiepskiej jakości.
[Z deklinacją jest źle.]


Stanęła na szczycie schodów , zeszła na dół , a widząc łuk i słysząc szepty za kotary wpadła w jeszcze większy szał .
Może melisy?

Po chwili przeszła przez zasłonę i zniknęła .
Łoooo...

Albus Dumbledore siedział w swoim gabinecie i zastanawiał się czy dobrze postąpił mówiąc dziewczynie o jej ojcu .
- Nareszcie się jej pozbyłem - powiedział do siebie i wrócił do papierkowej roboty.

Zaczynało już świtać jednak dyrektor nie mógł spać , czuł że nie długo pożałuje ze jej powiedział .
Albusa chyba nie stać na łóżko - nic, tylko siedzi przy biurku.

Jego rozmyślanie przerwało otwieranie się drzwi i wejście jakby nigdy nic Sary Anny , dyrektora zdziwiło to iż jest przemieniona i trzyma jakieś bezwładne ciało .
Teza o kulturystyce potwierdza się.

Popatrzył na nią i szybko wyczarował kanapę na którą dziewczyna położyła osobę która trzymała . Tą osobą był Syriusz Black .
Agata Wróbel może odchodzić na emeryturę.

Profesor wstał i podbiegł do mężczyzny , oddychał ale bardzo słabo , popatrzył po pokoju ale jego podopiecznej już nie było .
Podopiecznej Syriusza? To był jej biologicznym ojcem czy nie?

Przeniósł ciało na niewidzialne nosze i pobiegł do skrzydła szpitalnego .
*wyobraża sobie truchtającego Dumbledore’a*

Oddał Syriusza pod opiekę pielęgniarki i wysłał patronusa do Lupina .
Pani Pomfrey, jakkolwiek przyzwyczajona do tró loffów przynoszących bezwładne ciała swych wybranek, na widok tej dwójki okazała niejakie zdziwienie.

Gdy pani Pomfey poiła swojego pacjenta mnóstwem eliksirów do pomieszczenia wpadła grupka osób . Remus Lupin , Tonks , Pani Wensley , Harry Potter , Ron Wensley ,Hermiona Granger I pan Wensley .
Albo komunikacja w świecie czarodziejów przyspieszyła, albo pani Pomfrey ma wyjątkowo dużo mikstur, które zawsze chciała wypróbować.
[Chyba nie ma sensu pytać, kim są Wensleyowie, co?]


Wszyscy stłoczyli się wokoło nieprzytomnego Syriusza zarzucając dyrektora gradem pytań . na żadne jednak nie odpowiedział , sam nie wiedział do końca co się stało i jak Sara wyciągnęła go stamtąd .
Jak to? Sam Albus „Na wszystko mam gotową teorię” Dumbledore nie wie, co się stało?

Nagle do pomieszczenia wślizgnęła się mała czarna kotka o wyjątkowo zielonych oczach .
*znudzona* Taak, wiemy, Sara to animag. Zdziwiłabym się, gdyby nim nie była.

Podeszła do łóżka Black ‘a i wskoczyła na nie kładąc się mężczyźnie na brzuchu . Potter chciał ją zrzucić ale kotka zamachnęła się i zostawiła mu na policzku ślad po pazurach .
Czyli „Potter i jego blizny” vol. 2.

Chłopak odsunął się nie pewnie . Dyrektor bez problemu zabrał kota i mruknął mu coś na ucho , a trzymane w rękach zwierze wyślizgnęło się i wybiegło ze skrzydła szpitalnego .
Marysia kogoś posłuchała? Nie wierzę!

- Profesorze jak to się stało ze Syriusz tu jest ?? przecież nikt jeszcze stamtąd nie wyszedł – Lupin zwrócił się do dyrektora
- Dowiecie się w swoim czasie , ja szczerze mówiąc sam nie wiem – odpowiedział dyrektor ,
”Dowiesz się w swoim czasie” to ulubione zdanie Albusa.

po czym wyjął różdżkę i wysłał gdzieś swojego patronusa . chwilę potem wrócił inny pod postacią wielkiego psa .
Bo chyba nie wątpiliście, że Sara potrafi stworzyć cielesnego patronusa?

- Nie przyjdzie – powiedział do wszystkich
- kto nie przyjdzie ?? – zapytała Tonks ze zdziwieniem
- osoba która go uratowała – odpowiedział
Maryś zmienną jest. Najpierw przychodzi, potem odchodzi i wrócić już nie chce...

- coś się stało dyrektorze ? – zapytał Lupin
- Sara Anna , ona go wyciągnęła – powiedział spokojnie Dumbledore
- Jak to ? przecież to nie możliwe
A jednak!

- a jednak , ona żyje , i nie jest zwykłym człowiekiem
Jest całkowicie niepospolitym mutantem genetycznym.

- nie rozumiem
- jest pół wampirem
- Znaczy... Ma jeden kieł, a w lustrze odbija się tylko górna połowa?

- Czy Syriusz wie że ona żyje ?
- nie on nie wie o niczym i chce aby na razie tak pozostało
Wyrodny ojciec, przez ostatnie lata tak był zajęty pomocą Harry’emu, że o własne dziecko się nie zatroszczył...

- jak pan sobie życzy dyrektorze , ale proszę długo jeszcze tego nie ukrywać , Syriusz do tej pory nie pogodził się z ich śmiercią .
Dumbel postanowił poczekać czternaście lat, żeby zrobić mu niespodziankę.

- jeśli Sara Anna wyrazi zgodę to mu powiemy
- na co wyrażę zgodę ?? – zapytała dziewczyna wychodząc z za rogu
Bo w tym świecie to Sara decyduje o prawie do informacji.

- o boże , przecież , dyrektorze ona jest tak podobna do Angel – wyjąkał z niedowierzaniem Lunatyk
Skrzydła, aureola...

- tak to prawda , podobieństwo jest uderzające – Dumbledore się uśmiechnął
Właśnie odkryłam tajemnicę Dumbledore’a: on się pasjonuje genetyką!

- na co się zgodzę ?? – powtórzyła dziewczyna
- na to aby powiedzieć Syriuszowi prawdę – powiedział dyrektor i popatrzył pytająco na Sarę
Krzyżując za plecami palce. Ten zasiłek z opieki społecznej nie był zbyt wielki, ale szkoda byłoby go stracić...

Zapadła cisza , długa i nie zręczna , cisza którą po chwili przerwała zielonooka
Aż mnie zastanawia, czemu nie ma „żółtozębych” i „różowopaznokietnych”.

- nie, nie zgadzam się , było mu dobrze beze mnie , nie szukał mnie , ma Pottera i jest szczęśliwy więc niech tak pozostanie
*odpycha od siebie skojarzenia*

Syriusz obudził się dwa dni później . Jak na tak ciężki stan czuł się doskonale .
*parsk*

Od pamiętnej rozmowy Lupina , Sary i dyrektora dziewczyna nie pokazywała się nikomu , po zamku chodziła nocami a całe dnie siedziała w zakazanym lesie albo u Hagrida .
Sara przenika zasłonkę? Spoko. Syriusz żyje? Nie ma sprawy. Ale Hagrid, który przez lata nie pisnął słówka o Sarze Annie? Nie, to już przekracza granice tego, w co jestem w stanie uwierzyć.

tydzień potem Black był już zupełnie zdrowy i mógł opuścić szpital .
Nie był rasową Mary Sue, której potrzeba miesiąca na wyleczenie zadrapania.

Korzystał z okazji i spacerował po szkole . wspominał stare czasy .
”Tu odbębnialiśmy z Jamesem szlaban. A tam dokuczaliśmy Snape’owi. I tam też. Swoją, drogą, co z niego był za kretyn... O, witaj, Severusie!”

Ze względu na to ze zbliżała się pełnia Remus został w zamku razem z nim .
Albusowi przemknęło przez myśl, że w lecie w Hogwarcie można by urządzić całkiem przyjemny hotel...

Kilka razy natknęli się na czarną kotkę , która podrapała Harrego .
Za każdym razem jak ją spotykali Lupin przyglądał jej się badawczo , niepokoiły jego jej oczy gdyż , miała je identyczne jak Sara Anna , jej futerko było czarne jak smoła tak jak włosy dziewczyny .
Remus, dajże spokój. Jakbyś mało przebywał z animagami...
[Ja tam liczę, że w pani Norris obudzi się instynkt rywalizacji...


Po pewnym czasie mężczyzna zaczął się zastanawiać czy aby , córka nie poszła w ślad ojca i nie została nie legalnym animagiem , czym bardziej się w to pogłębiał tym bardziej utwierdzał się w przekonaniu że jest to jednak możliwe .
Oj, Lupin, Lupin... Te nieprzespane noce w czasie pełni źle wpływają na twoją inteligencję.

Zielonooka , bo tak tez często nazywano Sarę siedziała właśnie w zakazanym lesie .
Zapewne nie byłaby jej zachwycona, gdyby ją uświadomiono, że tak samo nazywano rzesze córek Voldiego i sióstr Harry’ego.

Była pełnia . Nagle z oddali usłyszała wycie . zdziwiło ją to niemiłosiernie gdyż doskonale odróżniała wilkołaka od wilka , a wilk to na pewno nie był . Ale co wilkołak robił w zakazanym lesie ??
Hmmm... Lupin wybrał się na przechadzkę w świetle księżyca? Czyżby Snape odmówił nadgodzin przy przyrządzaniu dla niego eliksiru, jeśli nie dostanie podwyżki?

Przecież znała każde zwierze które w nim żyło .
Szczególnie blisko zaprzyjaźniła się ze sklątkami tylnowybuchowymi.

Zaniepokojona zmieniła się w czarną kotkę ,o wyjątkowo zielonych oczach i wdrapała się na drzewo . Siedząc na najwyższym konarze drzewa dostrzegła wilkołaka w towarzystwie wielkiego czarnego psa , psa który tak bardzo przypominał jej , jej własnego patronusa .
Syriusz i Remus postanowili przeżyć jeszcze raz te piękne chwile swej młodości...

Była zła , bo co ten wilkołak robił w Hogwarcie ?
Przecież Hogwart już ma wampira! No dobra, może i pół, ale na jeden nieduży zamek to wystarczy!

I to w towarzystwie tego wielkiego czarnego psa ??
Wilkołak też może mieć zwierzątka domowe...

Jednak szybko skojarzyła fakty , Gdy siedziała jako kotka na jednej z szaf w skrzydle szpitalnym i obserwowała swojego ojca , Remus zwracał się do niego Łapa a on do Remusa Lunatyk , no tak czemu ona wcześniej na to nie wpadła ?? Remus jest wilkołakiem , a Syriusz animagiem ??
Jej przenikliwość mnie... nie zdumiewa ani trochę.

Jak już to nie legalnym , bo nie widziała go w spisie , widać mają coś wspólnego .
Nie tylko połowę genów.

Przez całą noc podążała za nimi , nie spuszczając oka z tej dziwnej dwójki , z jednej strony chciała by aby Syriusz poznał prawdę a z drugiej się tego bała .
Przez pobyt za zasłonką Łapie przytępił się zmysł węchu i słuchu.

O świcie Remus zaczął się przemieniać z powrotem w człowieka , gdy przemiana nastąpiła już całkowicie , przemienił się i Syriusz
Tak wilkołaki spędzają noce: kulturalne spacery po lesie, żadnych krwawych ofiar, a o świcie grzecznie przybierają ludzką postać.

- Było jak za dawnych dobrych czasów – powiedział Remus
- Tylko brakuje Jamesa , bo Petera zabije jak tylko dorwę – odpowiedział Syriusz po czym obaj ruszyli w stronę zamku .
Wzruszające...

Mała czarna kotka ruszyła biegiem za nimi i zastąpiła im drogę . Obydwoje popatrzyli na nią ze zdziwieniem ,
ObyDWOJE? Syriusz, Remus, który z was jest kobietą? Przyznać się natychmiast!

Remus dlatego ze dawno jej nie widział a Syriusz , bo nie widział aby którykolwiek kot się tak zachowywał .
Co wiele mówi o edukacji biologicznej w Hogwarcie.

kucnął i pogłaskał kotkę po główce , zmrużyła oczy ale wciąż patrzyła na niego uważnie , te oczy tak bardzo mu cos przypominały .
Kot bez problemu daje się pogłaskać obcemu? To faktycznie nietypowe. Syriusz, zwracam honor.

- Remusie przypatrz się jej – powiedział biorąc kota na ręce - chodzi mi o oczy , ma takie same jak moja Angel , i Sara Anna , odziedziczyła je po swojej matce
Syriusz wzrusza się na widok każdego stworzenia o zielonych oczach? To by wiele wyjasniało w kwestii jego słabości do Harry’ego.
– po jego twarzy spłynęła maleńka łza , łza która zmieniła wszystko .
I była bardzo, ale to bardzo samotna.



A.K. (17.02.2009, 16:46)
brak www
więcej! więcej! więcej! *uderza rytmicznie pięścią w biurko*
fanfik fanfika. i jak tu nie kochać ałtorek... XD

Ins (16.02.2009, 13:23)
brak www
Ja też czuję niedosyt. Strasznie krótko, acz kwikaśnie.
Chyba wszystko działa (mam Operę)ale ramka mi się nie podoba. No i wreszcie nie macie podwójnych linków.

Loretta (15.02.2009, 11:43)
brak www
(wstaje z podłogi) ojoj... moja morda... Uśmiałam się po wszystkie czasy:) Analiza genialna - tak, jak poprzednie. szkoda, że tak krótko, bo czuję niedosyt...

Goma (14.02.2009, 17:12)
brak www
Mam Mozillę.

Miszel (14.02.2009, 14:47)
brak www
A ja mam Mozillę i wszystko ładnie działa. Szablon super, taki bardziej przejrzysty ^^
Analiza krótka, ale bardzo mi się podobała xD Chyba jednak nic nie pobije 'Harry Potter i TH' xD

yeppy (13.02.2009, 22:53)
brak www
Niestety, wygląda mi to na błąd przeglądarek Firefox i Chrome. Ale pewnie się mylę. Jednak problem można rozwiązać ograniczając liczbę notek wyświetlanych na stronie głównej i chyba zaraz to zrobię.

Volakis (13.02.2009, 22:37)
brak www
Era fanfików fanfików?
O mój borze, zaczynam się bać...

W kwestii niedogodności, to mam ten sam problem co Goma (używam Mozilli).

Ale poza tym wszystko w porządku, a nowy szablon ładny. ^^

yeppy (13.02.2009, 22:24)
brak www
A powiedz mi jeszcze, jakiej przeglądarki używasz, Gomo? :)

Goma (13.02.2009, 21:14)
brak www
Najważniejsze, że najnowszą notkę widać całą, z resztą da się jakoś poradzić.

yeppy (13.02.2009, 19:53)
brak www
Ups, to chyba przez to, że niektóre przeglądarki interpretują własność auto elementu overflow jako crop, a nie visible.


Podstrona: *1* / 2