Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
TH i malarz z nieba 4/4
TH i malarz z nieba 4/4 (04.03.2010, 00:06)
Część ostatnia, w której aŁtorka po raz kolejny nadaje wyrażeniu "szczyt wszystkiego" nowe znaczenie.

Analizowała: Miss Derisive

W pewyn domu panował mrok , w pewnym pokoju panował smutek , żal..
A w mrocznym, mrocznym żalu była mroczna, mroczna skrzynia... Zaraz, to chyba nie ta bajka.

Tom siedział w kącie w pokoju KAroliny trzymając serce w dłoniach.
A pomiędzy palcami przeciekały mu rubiny.
- Bogaty! – zaczął wrzeszczeć. – Jestem bogaty!


Nie potrafił zrozumieć dlaczego tak postąpił , zaczął pierwszy raz czuć pustke w jego wnętrzu , coś ważnego znikneło w jego życiu coś co sprawiało mu radość.Zaczął pochlipywać
- Dlaczego ja płacze, co się ze mną dzieje??Dlaczego?Tyle aniołów , ludzi zabiłem a dlaczego po raz pierwszy czuje smutek?Ja ,Syn Szatana? Płacze??Co się dzieje??
Folen endżel... Nie, zaraz, to będzie Rejzd Satan...

- Tom? - Tom podniósł wzrok i zobaczył na przeciwko siebie Billa
- A ty czego tu chcesz - powiedział zaciskanymi zębami i złoscią
- Coś chce Ci doradzić - powiedział Bill pochylając głowę
Znalazł posadę w „Bravo”?

- Ty? Doradzić, Och dziękuje braciszku ale właśnie za dużo doradziłeś! Widzisz co tu mam - pokazuje mu serce KAroliny - Widzsz!!!
Prawie jak lekcja anatomii.

To KUrwa przez Ciebie!!! To przez Ciebie jej nie ma!!!!!!!!Zabiłem ją!! Przez Ciebie!!!! Wmówiliście jej jakieś skurwysyństwa !!!!!
Słowotwórstwo nie przestaje mnie zadziwiać...

Po co wmieszaliście się w to?!!! Że chce jakieś kurwa bachory zrobić , które zawładną Światem!!!Bzdura sam moge zawładnąć Światem!!!!!!
„Co będę sobie konkurencję robił...”

- Ty dobrze wiesz co , to co czujesz.... - Tom zaczął płakać usiadł na podłodze , czuł się bezbrodny wobec tego co czuł......
Czuł się taki... ogolony.

- Nirapwda!! Co ty kurwa możesz wiedzieć!!Wpierdoliłeś się jej do łóżka i co dobrze było???Wam obojgu ,co????
- Nie zmeniaj tematu
- Kurwa opdowiedz mi na pytanie!!!!!!!!!!
- Płakała gdy ja z nią..wiesz....- Tom popatrzył się na Bill'a z zaskoczeniem nie wiedział o tym..płakała..to znaczy że cierpiała gdy Bill ją posuwał...a on ją zabił...
I jak tu robić groteskę z groteski...

- Bill... - powiedział schrypniętym głosem Tom
- Co ?
- Kocham ją - powiedział.....a nagle....
*napięcie*
[*natężenie*]


Od aŁtorki: Wybaczcie ale nie mam siły przez ostatnie dwa dni dł€go myślałam nad tym aby podać moje opko ocenie , dałam na 2 blogi zgłószenie jeden mnie lekko zbeształ ale ten drugi mnie znokautował aż się pobeczałam i tak właśnie straciłam chęci do pisania dalszych cześci poprostu ciagle mam łzy w oczach:( Jestem wrazliwa i niestety nie potrafie dalej pisać tego beznadzjnego opka;((((((((Może się faktycznie nie nadaje do tego:(
Jak chcecie to wejdzicie i przeczytajcie:
http://hot-opinions.blog.onet.pl
Boli mnie serce;((((
I tak aŁtorka przejrzała na oczy i zaprzestała zaśmiecać Internet... No dobra, przyznajcie się: nawet przez chwilę przez to nie wierzyliście.

Od aŁtorki: No i Kara się nie poddała ale to tylko dzięki wam.Wczoraj wpadłam na to,że gdyby nie ta cała kacja z tą oceną nie zobaczyłambym jakich mam wspaniałych czytelników,którzy co dzień wchodzą na mojego blogasa i zaglądają czy nie ma nowej notki..Teraz to płacze ale ze szczęścia.Powiem szczerze zaskoczyliście mnie bo myślałam że wejdzie tam jedna czy dwie no najwyżej 3 osoby i coś napiszą ale się myliłam i to dużo.Zmobilizowaliście mnie na maxa tymi waszymi komentarzami i tym co wyprawialiście na tamtym blogasie,który mnie ocenił(urodzeni z was wojownicy).Nie kasuje na tamtej notki i wiecie dlaczego?Bo codziennie będe czytała wasze komenty,wasze ciepłe słowo aby wiedzieć, że nie wolno mi się załamywać i pisać dalej bo nie moge was zawieść.Powiem jedno takich ludzzi jak Wy powinno być więcej !!!Jesteście the best...Kocham Was, dziękuje wam za te komenty i również osobm ,które pisały ze mna na gg...
No to by było na tyle...

I nagle cały pokój był rozświetlony.Wszystkie martw przedmioty zaczeły się trząść tak jakby przeszło trzęsienie ziemi. Bill i Tom byli zaślepieni światłem nic nie mogli zobaczyć,Tom poczuł tylko jak serce Karoliny znika z jego dłoni.Światło znikło..
Tom Kaulitz i tajemnica znikającego serca.

Tom i Bill rozglądali się po pokoju jak było przed tym zdarzeniem tak i teraz jest tak samo.
- Co to było? - pyta Tom podchodząc bliżej do Billa i zaczynając się wpatrywać jego czy
- Nie wiem Bóg powiedział ,że jak uwierzysz w to ,że kochasz to Karolina wróci do nas tzn do Ciebie..- odpowiedział spanikowany
Łazarz naszych czasów.

- Taa? To gdzie ona kurwa JEST!!!!? - Tom popchnoł Billa ze wściekłości Bill przestraszony rozpłynoł się i znikł.
Rozpływanie się ze strachu – tego jeszcze nie było.

Chciał jak najszybciej wyjaśnić tą sprawę ,a Tom usiadł na łóżku Kar i zaczoł płopakiwać...
- Panie , gdzie ona jest mówiłeś że jak Tom..
- U nas w niebie... - odpowiedział głos
- W niebie?
To co to za niebo...

- Tak , zapomniałeś Karolina była zefirem , a zefiry to pół ludzie pół anioły ,zostało zamordowana jako człowiek więc musiałó po odszyskaniu serca wrócić do nas..
Zaraz, to która z jej części – anioł czy zefir – miała to serce?

- Ale ona miała wrócić do Toma
- Nie może wrócić do piekła..ona tam nie należy
- Ale należy do Toma i Tom nie spocznie póki jej nie odzyska...
Ja proponuję przeprowadzić demokratyczne głosowanie.

Bill wrócił do pięknego pałacu ,który był wysrebrzany miał nieskończoną ilość komnat,wśrodku panował ład , porządek.
wydatki na służbę też musiały być nieskończone.

Zaczoł szukać Karoliny ,siedziała w jednej z komnat..Bill łatwo ją znalazł ponieważ wszystko w tej komnacie można było łatwiej znalezc.
Prawdopodobieństwo równe 1/∞.

Karolina siedziała w komnacie skulona na łóżku bała się , nie wiedziała do końca co się z nią dzieje..Bill wszedł do komanty i usiadł koło niej.
- Karolina?- podniosła oczy i spojarzala mu głeboko w jego zrenice
- Hmm?
- Musisz wrócić do Toma
- Jak?
- Musisz musis iść do piekła albo on musi iść do nieba
Gdziekolwiek oni pójdą, ja wolę to drugie miejsce...

- HAHAHAAHa Tom ci pójdzie do nieba , niedoczekanie Twoje , a czemu miałabym wracać widzisz co zrobił..
- Zrobił to z chorej miłosci do Ciebie ,wyrwał Ci serce bi nie chciał żeby ktoś inny je "wzioł"
Ci kolekcjonerzy miewają czasem lekkiego fioła.

- Ale ja nie chce wracać do piekła w ogóle to nie chce być w niebie chce wrócić na Żiemie być człowiekiem
- Ale...- do komnaty wszedł Michał Aioł
- Nie macie może farby w kolorze indygo? – zapytał. - Albo jakiegoś porządnego kawałka marmuru?

- Bill szybko potrzebujemy Cię - powiedział szybko znikając,Bill wstał i pobiegł za nim.Karolina siedziała gdy nagle usłyszała głosy zza drzwi komnaty.
" Wysłannik diabła dostał się tutaj donas..CO!? Ale jak to?? Nie wiadomo , muszą go jak najszybciej złapać"
Niebiańskie Oddziały Antyterrorystyczne ruszyły do ataku.

- Tak ja - powiedział głos za nią ,Karolina gwałtownie się odwróciła i spojrzała na niego.Znowu to ciepłe uczucie ją ogarneło.Podbiegła do niego i przytuliła.
- Zabierz mnie stąd , ja chce na Ziemie - Tom nic nie odpowiedział mozno ją wtulił w siebie i delikatnie pocałował ją w głowe , zamknął oczy Karolina to samo uczyniła i po chwili byli już w ciemnych komnatach w oddali było słychać krzyki ludzi ,którzy cierpieli i to mocno.
- Witaj w domu – powiedział Tom. – Te jęki są denerwujące, ale z czasem się przyzwyczaisz.

- Tom ale ja nie chce tu być - Tom puścił ją i zrobił pare kroków tył
- Ustalmy coś - powiedział
- Wrócimy na ziemie pod jednym warunkiem..
- Jakim?
- wezmiesz ze mną ślub
- Przecież miałam już z Tobą ślub?
- Niee to tylko było krótkie wprowadzenie cię w życie dojrzałej kobiety - powiedział uśmiechając się cwaniacko
Nawet piekło nie pokona biurokracji.

- więc - Karolina uśmiechneła się szyderczo i podeszła do niego i czule go objeła
- więc ,zgadzam się - tom pocałówał ją namiętnie
- I masz być wierna bo inaczej spotka Cię kara i nie waż się rozmawiać z Billem!
- Ale to on nam pomógł
- I za to mu się jeszcze odwzdzięcze ja sam ,a ty nie zbliżaj sie do iego nalezsz do mnie i to ja jestem odpowiedzialny za Ciebie
Tom nie chce, żeby Karolina się odwdzięczała Billowi? A o jaki dokładnie rodzaj odwdzięczania się chodzi?

- Śliczna jesteś kiedy się śmiejesz - pocałował mie delikatnie i pstryknął w palce po czym znależliśmy się w samochodzie
- Dokąd jedziemy? - pytam
- Do komnaty wężów aby zawrzeć ślub
- Wężów to dlatego wężów bo wąż skusił Ewe ,żeby wzieła jabłko i ten teges?
- DOkładnie na cześć pierwszego grzechu
- Jak ten ślub będzie wyglądal?
- W komnacie nie będzie nikogo prócz nas, rozbierzemy się nago po czym wejdziemy do takiego "basenu" że tak powiem ,musimy wypowiedzieć słowo które połączą nas umysłowo
- Umysłowo?
- Tak ,a potem do basenu z głowy węża
- Jakiej zaś główy węża????
- Oj z takiej rzeżby
- Aa
- wypłynie jad i my będziemy się w tym jadzie kąpać i kochać aby doszło do połączenia cielesnego
Po raz kolejny w tym blogasku brakuje mi słów.

Bill siedział sam na skałce przy wodospadzie od zawsze było to jego ulubone miejsce do przemyśleń.
- Bill - powiedział Tom , który stał za nim
- Co chcesz?
- wiesz to nie w moim stylu ale chce Cie prze..ee.prrr.
- No powiedz to - powiedział Bill spokojnie
- Przeprosić i podziękować ,Na ramie ojca jakie to ehh...dobra..nic
- wiesz,że mimo tego że przeszłam na inną stronę niż ty zawsze jesteś dla mnie kim ważnym
- Wiem - powedział Tom siadając koło niego
- Zawsze cię będe kochał i pomagał jeżeli to wynika z czegoś dobrego ,a widziałem jak ją darzysz uczuciem
- Jestem chory z miłości do niej dlatego mnie tak poniosło
Jest tak słodko, że mam ochotę na cytrynę.

- To dobrze ale zrobiłeś akcje tam u nas hehe Tom popatrzył się zaskoczeniem na brata
- Nie no Tobie coś zostało z diabła może wrócisz do nas?
- Niee nie wytrzymam tego klimatu jestem inny ,bardziej wrażliwy wole sprawy niebios niż piekła
*brechta się*

- Jak chcesz aa jeszcze jedno jak będziesz miał problem to wal śmiało mam u Ciebie dług za to tylko nie zbliżaj się do Karoliny bo nie zniose tego
- Idz już twoja narzeczona się niepokoi - powiedział Bill deliatnie się uśmiechając do brata , ten odzajemnił uśmiech..
- No to widzimy się przy Apokalipsie!

Tom przytulił mnie od tyłu i pocałówał w szyje
- To czas zacząć Kochanie - popatrzył się na mnie z poządaniem. Wiedziałam ,że nie może się doczekać drugiej części ślubu
- Więc zaczynajmy - powiedziała i zaczełam ściągać z jego ciuchy a on robił to samo.Gdy byliśmy nadzy weszliśmy do basenu...
I żyli długo i szczęśliwie...

Uklękliśmy przed rzezbą węża.Rzezba była ogromna ,była dokladnie wyrzezbiona ,każdy szczegół był dokładnie wyrzezbiony.
W porządku, rozumiem, że pojęłaś znaczenie słowa „wyrzeźbiony”.

Nabardziej zaciekawiły mnie oczy węża.Były czym nawarstwione wyglądały jak jakiś zieolny kryształ.Przez chwile miałam wrażenie że oczy węża skierowały się w moją stronę.
Ukryta kamera!

Tom zamknął oczy i przybrał ciekawą pozę , był bardzo skupiony ,wyglądało to tak jakby się modlił w sobie.
Do siebie...

Tom wypowiedział słowo w języku ,który pierwszy raz słyszałam..Była to chyba hmm mowa wężów bo samo syczenie słyszałam w jego głosie.
Poza tym to brzmiało jak w filmie o Harrym Potterze.

Tom popatyrzył się na mnie ,zauważyłam zmiany jego oczu nie były już ciepłe i nie miały pięknej brązowej barwy, miał oczy węża..
W powietrzu pojawiły się ogniste literki, które ułożyły się w napis:
I AM LORD VOLDEMORT


Nagle nie wiadomo skąd Tom uniósł sztylet...Miałam dość , mówiłam do siebie ,że zaraz mi coś zrobi jednak nie.Tom przecioł swoją ręke(mała rana) i cieknąca z rany krew znalazła się na moich ustach( Tom krew wysmarowal na moich wargach),po tej czynności podał mi sztylet zrobiłam to samo. Przciełam ręke kładąc moją krew na jego ustach.
Emo-ślub.

Wyglądalismy jak wygodniałe wampiry...
Raczej jak najedzone i wyjątkowo niechlujne wampiry.

Tom zbliżył się do mnie i namiętnie pocałował.Tak ,że nasze usta pomieszały krew.
„Porządnie wymieszaj i czekaj pięć minut, aż się zagotuje.”

Usłyszałam jakieś dzwięki ,dochodziły z rzezby węża.No tak teraz się zacznie druga cześć ślubu.Z głowy węża leciała woda jednak miała dziwną barwe była czysta ale mieniła się na zielono.
Nie chcę wiedzieć, co się zalęglo w rurach.

Tom zbliżył się do mnie ,zaczął mnie pieścić po całym ciele ,każdy odcinek mojego ciała dokładnie wycałował.Basen był już pełny(bez skojarzeń).
Szczyt szczytów: napisać w erotycznym blogasku „Bez skojarzeń”.
[Ale nawet mój skrzywiony, analizatorski umysł nie odnalazłby w tym niczego godnego skojarzenia, gdyby nie ten nawias.]


razem z Tomem zanurzyliśmy się po czym gdy byliśmy cali zamoczeni zaczeliśmy naszą miłosną przygode.Zaczełam całowac jego szyje ,klatke , brzuch .
*czeka, aż Karolina się udusi*

Ogarneła mnie uczucie pożądania , chciałam tylko jego.Tom podniosł mnie a ja oplątłam go nogami tak by doszło do połączenia w jedno.Doszło.Jedno , pchnięcia ,drugie ,trzecie coraz szybsze były nasze oddechy..było słychać nasze jęki wywołane przez fale przyjemności.
Dobra, teraz się zaczęłam zastanawiać: co dokładnie było w tej sadzawce?

- Nie przestawaj prosze - powiedziałam , Tom nic nie odpowiedział robił dalej swoje.Obydwoje osiągneliśmy zamieżony cel.
Ukatrupili słownik.

Tom mnie puścił było widać ,że już nie mogł dać rady mnie dłużej trzymać.Jad wyciągał z nas siły.
Aż padli nieżywi... przepraszam, wypłynęli na powierzchnię.

- Gdzie teraz jedziemy ? - pytam już cała wymęczona
- Do naszego apartamentu w Londynie - uśmiechnełam się na ta odpowiedz , tylko jedno mi przeszkadzało dlaczego jego oczy są nadal takie jak u węża?
- Tom
- Hm?
- Co my tam będziemy robić?
- A, to tylko spotkanie śmierciożerców. Nie będziemy ci przeszkadzać.


- Kiedy twoje oczy przybiorą normalny kształt?
- A co nie odpowiadają Ci? - uśmiechnał się cwaniacko
- No nie bardzo , chce twoje brązowe
Przyznaj się, tak naprawdę pożądasz jego czekolady.

Bill miał dzsiaj dobry humor.To przez jego brata,cieszył sie z tego powodu ,że zdecydował się na ślub i jest szczęśliwy.
A także dlatego, że kiedy nadejdzie koniec świata, będzie mógł mu porządnie dokopać.

- Hmm pewnie o Toma chodzi już wszyscy wiedzą
- Normalka tu niczego nie da się ukryć
- Ehem Bóg chce się z Tobą widzieć
I to całe „Bóg jest wszędzie” okazało się kłamstwem...

- Już ide - powiedział , zmienił kierunek i kierował się do ogromnych srebynch drzwi.Gdy wszedł z nowu zobaczył tą wielką przestrzeń i światło.
- WItaj Bill
- Witaj Ojcze
- Wiem ,że jesteś szczęśliwy ,że twój brat ułożył sobie tak życie , ale jest coś o czym powinieneś wiedzieć
- Tak?
- Karolina ma siostre
- Co jak to siostre?? Przecież..
- Wasza matka urodziła Karoline i jej siostre
- To znaczy blizniackzi
Matko Borska, to przerasta nawet moje pojmowanie abstrakcji...

- Dokładnie tak , Karoline zostawiła natomiast to drugie dziecko czyli siostra Karoliny miała poważną wade ,lekarze stwierdzili ,że nie da się jej wyleczyć.
Chcę się upewnić: to DRUGIE dziecko miało wadę?

- Karolina jak widzisz zotała wychowana w normalnej rodzinie natomiast jej siostra przeszła na stronę zła.Ukrywała się u waszego ojca.Była posłannikiem ,który załatwiał potajemnie sprawy ,Tom na pewno o niej nic nie wie.
- Raczej nie bo jaskby wiedził to- Billa oblał zimny dreszcz , mówił w myślach " Jeżeli ją zdradzi.."
- Właśnie jeżeli ją zdradzi , zostanie ukarany przez nas.A Karolina zostanie sama na wieki , nieszczęsliwie samotna.
Eee...

- Więc co musimy zrobić?
- Musisz wyrwać siostrze Karoliny serce tylko tak ją zniszczysz
- A musimy zniszczyć?
- Nistety tak to jedyna metoda żeby Tom i Karolina żyli w spokoju
Bóg to jednak jest milosierny. Tak się przejmować spokojem w małżeństwie syna szatana...

Otworzyłam oczy nie byłam już w samochodzie tylko w jakieś sypialni.Pewnie Tom mnie przeniósł.Wyszłam z sypialni.Zobaczyłam ,że salon był pięknie pryrządzony.Stół , nakrycie ,świece ,kwiaty.
Mroczny ślub, a potem romantyczna kolacja przy świecach. Pięknie.

- Oj ty dużo o mnie nie wiesz , masz czas teraz żeby się dowiedzieć - usmiechnał się po czym skierował mnie do stołu.przyszedł służący widać było ,że to jeden z jego ludzi z piekła.
A jakież to on zbrodnie popełnił, że skazali go na tak straszne męki?

Kieliszek wypadł mi z ręki i poczułam straszny ból w okolicy mózgowia.
A przynajmniej tego miejsca, gdzie mózgowie powinno się znajdować.

Był on tak wielki ,że z nosa i ust zaczeła lać mi się krew .
Resztki mózgu wyciekały...

Bill nie był zwolennikiem zabijania kogoś.To właśnie dlatego przeszedł na strone Boga.Ale i tam zdarzają się takie misje.
Na kamiennych tablicach, które Mojżesz zniósł z góry Synaj, był jeszcze mały druczek.

Bill zmierzał do brata Alberta , jest on bratem matki Karo.Jako jedyny wie jak najwięcej o siostrze Karo.
Ci zakonnicy... Wszędzie mają znajomości.

- Ojcze Albercie
- Wiedziałam ,że kiedyś przyjdzie taki dzień,że któryś z aniołów prztyjdzie do mnie - Albert się odwrócił i spoglądał na twarz Billa - aby dowiedzieć się więcej o niej..
- Ale nie spodziewałem się czegoś takiego – dodał, kręcąc głową z niesmakiem.

- Albercie prosze powiedz mi jak mam ją znalezc?
- To nie jest takie proste , jak wiesz Karolina i Anastazja to zefiry o róznej osobowości.Anastazja została opuszczona przez rodzine przez kilka stuleci opiekował się ją wasz ojciec.Nie dość że posiadała ogromne moce jako zefir pojmowała nauki od samego Szatana.Wasz ojciec widział w niej swoją bratnią duszę wiedział ,że jest zdolniejsza od was i żaden z was nie będzie mógł jej pokonać.
AŁtorki zawyżają standardy: jedna Mary Sue na opko to stanowczo za mało.

- Wasz ojciec ukrywał ją przed wami .Tom i Ty nigdy ,żeście jej nie widzieli a ona was.Niestety pewnego wieczoru podglądneła Toma gdy ten rozmawiał z ojcem.Anastazja pokochała Toma od pierwszego wejrzenia.Chciała do niego podejść i to nie raz ale niestety dowiedziała się ,że jej siostra Karolina,której nienawidzi odkoąd pamięta jest jego partnerką i ,że4 wezmie Tom z Karoliną ślub wężów.
Być może nikt nigdy nie pobije „Mody na sukces”, ale ta aŁtorka próbuje...

- Jak wiesz Anastazja to blizniaczka Karoliny są niemal identyczne.Jednak Karolina posiada dobre serca potrafi czuć natomiast Anastazja to tylko uczucie posiadania kogoś.
- Co ona chce zrobić Karo?
- Zabić ją , unicestwić.Uważa ,że zniszczyła jej życia i odebrała Toma ,który powinien należeć do niej..
Zaraz, zaraz. Karolina z Tomem – to jeden. Karolina z Billem – to dwa. Anastazja z Tomem – to trzy. Trzy przypadki kazirodztwa na jedno opko. A doświadczenie analizatorskie nie pozwala mi odrzucić pairingu Tom&Bill.

Jednak gdy doweidzała się o ślubie weżów zmeniła swoje plany chce aby Tom zdradził Karo bo wtedy na Karo spadnie nieszczęście.Będzie wiecznie samotne i nieszczęśliwa nigdy nie poczuje miłosci do nikogo.To gorsza kara niż śmierć.
Głóg przerastający z grobu na grób, te sprawy?

- Musze ją zabić
- O i to jak najszybciej , ona już jest blisko Karo i Toma musisz się pospieszyć Bill idz i wyrwij jej serce demona
Mam dziwne uczucie, że moje komentarze są tu już niepotrzebne.

Karo leżała nieprzytomnie na łóżku.Tom czule obmywał jej nos i usta z resztek krwii.Znał się na czarnej mocy wiedział ,że Karo na Karo spadło jakieś zaklęcie ,które pochodzi od księgi piekieł.
Złamało jej nos i podbiło oko.

Tom zastanawiał się tylko kto mógł to zrobić?Siedział przy niej i gładził jej włosy.Co chwile zniżał się aby pocałować ją w usta.
Cóż za poniżenie!

Tom usiadł przy swoim biurku i zaczoł się zastanawiać kto mógl zucić czar na Karo.Gdy tak myslał ktoś zapukał do drzwi.Tom otworzył je i stał w nich Bill.
- Coś się stało?
- Z Karo wszystko w porządku?
- Ty coś wiesz? - patrzył podejrzano Toma
- Posłuchaj ktoś chce wam zepsuć życie , ktoś pragnie zemsty na Karo
- Niee, serio? – zapytała niewinnie Miss D., podnosząc głowę znad ostrzonego noża.

- Kto?
- Nie mam prawa Ci powiedzieć takie mam zasady , posłuchaj musisz być bardzo czujny ehh czasami nie patrzeć na ciało to znaczy na zewntęrz tylko wewnątrz
Patrz na ciało od wewnątrz – rada tygodnia.

Po poł godzinie gdy dotarł na miesjce ,zobaczył ją.Tak była identyczna jak Karo.Tylko zupełnie inny wzrok nie posiadała ciepłego wzroku tylko lodowaty ,zły , fałszywy. POdszedł do niej bliżej,Była ubrana w długi czarny płaszcz .
Płaszcz też był fałszywy. I zły.

- Zabije Cię i to zaraz - Bill podbiegł do niej i chciał to zrobić ale przeszedł przez nią .Gdy się odwrócił jej już nie było.Teraz się domyslił ,że to nie będzie łatwa misja...
Spostrzegawczość +1.

Tom leżał koło Karo.w głowie latały mu słowa Billa. " Poprostu patrz sercem"
Rada dla syna szatana – kandydat numer dwa do rady tygodnia.

Serce mu waliło coraz mocniej.Przytulił się do niej.i zasnął mysląc nadal " Patrz sercem"
Zaczął się zastanawiać, jak przyczepić do serca oczy...

- Tom , no co ty umarłeś? Ty nie możesz umrzeć , Tom - Karo pochyliła się nad nim a ten gwałtownie przerwócił ją na łóżko tak , że teraz on siedział na dziewczynie...
- Kłamca ! - powiedziała Karo szyderczo sie uśmiechając
- Taa ale za to jaki sexy ^ ^
Aż się zbiera na wymioty...

- Twoja skromność mnie czasem rozwala , możesz zejść - powiedziała dziewczyna rozglądając się na boki a zarazem usiłowała wstać z łóżka
- Moja Kochana Żono sądziłem ,że masz na to ochote
- Mój kOchany Mężu a czy ja zaprzeproszeniem mam moterek w tyłku?
Tego nikt nie wymaga...

- Wiadomo - chłopak na te słowo wstał , Karo podniosła sie z łóżka i szybkimi krokami poszła do łazienki zostawiając dredowłosego samego na łóżku.
”Dredowłosy”...

Gdy zakochani szykowali się na romantyczny spacer , w samym środku Willington Parku , młodszy brat Toma siedział na ławce i rozglądał sie czy w pobliżu nie ma Anastazji.Niepokoił sie coraz bardziej..nie chciał zguby Toma .
Fakt, że byli niejako po dwóch przeciwnych stronach barykady, wcale mu nie przeszkadzał.

Czy nawet aniołowie ciemności nie mogą mieć spokojnej wieczności?
Cytat miesiąca.

Zadawał sobie w mysli to pytanie do chwili gdy zobaczył postać , która przedzierała się przez tłum eycieczki.Tak to ona.To ten demon.Chłópak energicznym ruchem wstał z ławki ale ku jego zaskoczeniu zobaczył zaraz za wybraną wycieczką jego brata i Karo.
- O nie , nie może mnie tu zobaczyć ani jej - Bill szybko rzucił się w tłum pewnej rodziny , najprawdopodobniej byli to turyści z Niemiec...
Ostatnio Wielka Brytania przeżywa nalot niemieckich turystów.

Anastazja z zaciekawieniem przyglądała się zakochanej parze.W jej głowie uknół się pewien plan tylko najpierw musiała poczekać na odpowiednią chwile
Plan, który sam sie knÓje... Weźcie mnie stąd!

- Taa takie duże , nie no małe - powiedział blondyn , Karo poszła po lody i wtedy Anastazja chciała ruszyć do boju.W tym samym momnecie Bill podchodził bliżej dziewczyny.Już miał się zamachnąć i wyrwać jej to serce.Stanoł za nią , Anastazja gwałtownym ruchem się odwróciła stała z nim twarzą w twarz , lecz demon ma w głowie gorszy plan
- Bill zostaw mnie ja należe do Toma!! - krzykneła Anastazja , Dredowłosy usłyszał te słowa , wstał i popatrzył na "Karo" i Billa.W jego wnętrzu zaiskrzył uczucie nienawiści , gniewu , zdrady .Tłumaczył mu , nie podchodz do niej a nie dość ,że podszedł , rozmawia to jeszcze się dobierał.Blondyn podszedł do brata
- Nie Tom to nie tak - PACC! młodszy brat upadł na ziemie , Tom był wkurzony podniosł brata i uderzył go z całej siły
Tak, znamy to. „To nie tak, jak wygląda!”

- CO Ci mówiłem , trzymaj się od niej z daleka jest moja , rozumiesz MOJA!!!
- ALe Tom to nie jest Karo to jest demon ,to nie jest ona
- Co ty mi tu piperzysz , wywalaj stąd!
Ty pipetko!

Prawdziwa Karo wróciła lecz nigdzie nie widziała Toma.Widziała natomiast Billa siedzącego na fontannie
Musiało mu być mokro w siedzenie...

- Jeżeli Tom ją pocałuje staniesz się na wieczność niesczęśliwa
Kusząca propozycja...

- No a teraz kąpiel - powiedział dred otwierając drzwi do łazienki , dziewczyna stała się i pryglądała.NA reszcie za kilka minut zemści się na swojej siostrze i zdobędzie jej chłopaka..
A także jej i swojego brata.

- POcałuj mnie - dredowłosy uśmiechnał się i podszedł do siostry Karo , objął ją czulę i spojrzał..
- Aałaa - powiedziała KAro , która biegła do mieszkania Toma i jej
- Ałła! – zawołała Karolina. – Pugaczowa!

- Co jest
- Nie wiem boli mnie strasznie w środku
- Jezu karo szybciej on ją zaraz pocałuje!!!
To lepsze niż kino akcji.

Anstazja już miała dotknąć ust Toma ale nagle usłyszał dzwonek do drzwi
- ehh zawsze ktoś w nie wpore
- Kurwa!
Tak, to Karolina.

- Co jest? - powiedział zdziwoony Tom , który przyglądał się dziewczynie
- Nie nic - chłopak przez chwile jeszcze spoglądał na dziewczyne i miał złe przeczucie.Otworzył drzwi lecz nikogo nie było.Wrócił do sypialni.
Tymczasen Karo z Billem ukrywali się za zasłooną w pokoju gościnnym , który prowadził do sypialni.
Moje próby, by uczynić to opowiadanie jeszcze głupszym, spełzły na niczym.

- No i co teraz?
- Jak będzie chciała go pocałówać ty chwycisz Toma od tyłu i zasłonisz mu oczy nie może widzieć was dwie.
A co? Podwójna głupota go oślepi?

- A ty?
- Musze wyrwać Anstazji serce
- Denrwuje się
- Będzie dobrze - czarny obdarzył ją pocieszającym spojrzeniem
Lol...

Chłopak przyglądasł się jej.Czuł się nie swoją.
I oto objawiła się prawdziwa płeć Billa. Jest „nią”, w dodatku nie swoją.

Po pierwsze nie staneła tak samo jak dzisiaj rano, po 2 po jej minie nie widział ,uśmiechu , szczęścia , ciepła i to spojrzenie było tak chłodne
Sherlock Tom.

" Patrz serce" Słowa Billa mu się przypomniały.Dredowlośy wstał i stanoł na przeciwko dziewczyny , tak był pewny
- Kim ty jesteś?
- Jak to to ja KAro
- Nie , Karo ma ciepłe spojrzenie a ty złe , zimne , okrutne pełne zemsty
Trzeba było kupić grzałkę do oczu.

Dziewczyna energicznie przybliżyła się so chłopaka i chiała go pocałować
- Teraz KAro ! - Bill wyskoczył zza drzwi a Karo zwiinymi ruchami stała za Tomem i zasłóniła mu oczy.Dredowłosy zaczoł się rzucać bo nie wiedział co jest grane ale poczuł zapach osoby , która zasłaniała mu oczy.Uspokoił się.
Karolina pachnie gazem łzawiącym.

- No dobra koniec tego - powiedział Bill ale Anstazja machneła rękom i chłopak uderzył o ściane.Znowu ta cholerna magia.Nie , nie nie jesteś odporna na te słowa : Kocham Cię
Anastazja staneła w miescju
- Zamknij się
- Uwielbiam CIę
- Przestań - zaczeła wić się z bólu , jej moce opadały .Bill podszedł do niej i wsadził w nią ręke.Po sekundzie trzymał zimne serce Anstazji.
Ze wszystkich sposobów „Jak pokonać niepokonanego”, ten jest zdecydowanie najgłupszy.

Ciało Anastazji znikło , Bill wyciągnął swoje białe skrzydła i również zapadł się pod ziemie.
Bill ze skrzydłami... Moja wyobraźnia cierpi...

Umyli się i położyli do łóżka.Patrzyli na siebie.Tom uważnie się przyglądał dziwczynie.Ale wiedział ,że to jest ona.
- Kocham te twoje oczy
- A ja twoje brązowooki - pocałowała go i mocno się wtuliła.
Bez tego nie mogło się obejść...

- Musisz przeprosić Billa
- wiem - Dziewczyna zamkneła oczy , chłopak uczynił to samo.Pogrążyli się w głebokim śnie.Za dużo wrażeń..stanowczo za dużo spadło na nich....
I zmiażdżyło.


Mineły dwa tygodnie.Przez te dwa tygodnie zrozumiałam ,że miłość to wspaniałe uczucie lecz nie zawsze pozostaje ono tak piękne jak my chcemy.
Maraton komedii romantycznych?

Tej nocy siedziałam z Tomem w saloni przy kominku czule się obejmując i popijając jedno z najdroższych win.
Syn szatana jabola nie pije.

- Kocham Cię wiesz - powiedział dredowłosy obdarzając mnie ciepłym spojrzeniem i kochającym uśmiechem.
Pięknie opakowanymi.

Wtuliłam się do niego mocniej aby móc poczuć zapach na jego skórze.Uwielbiałam go czasami sobie myślę co by było gdybym go niespotkała? Hmm wiem jedo nie poznałabym dotyku miłości...
Niech to duchowy hipopotam!

Gdy tak siedzieliśmy wtuleni w siebie ktoś zapukał do drzwi.
- Pójde otworzyć - Tom wstał z kanapy ,bardzo tego żałowałam ,że ktoś zepsuł nam to chwile.Poszłam za Tomem by móc zobaczyć kim jest nasz gość.Tom stanoł przed drzwi i je otworzył.Moim oczom ukazał się mężcyzna koło 30 ubrany na czarno.Zaczoł rozmawiać z Tomem w dziwnym języku domyślałam się ,że to jeden z ludzi ojca Toma.
Już wiemy, skąd pochodzą faceci w czerni. Zwłaszcza ci, którzy mówią obcym językiem.

- Karo
- Tak? - wnet się zatrzymałam i zaczełam iść w strone sofy.
- Nie będzie mnie dzisiaj musze iść do ojca - popatrzył na mnie niespokojnym wzrokiem.
Lucyfer jest gorszy niż teściowa...

***** Punkt widzenia Toma *****
***Punkt obsługi klienta***

- Ojcze dlaczego mi to robisz , wiesz dobrze ,że teraz chce być tylko z nią a ty mnie wysyłasz tam
- Jesteś moim synem i do Ciebie nalezą obowiązki , nie zapominaj się czasem mimo tego ,że masz żonę jesteś nadal Synem Ciemności - Tom zrobił gwałtowny ruch w przód
Masz wodzić duszyczki na pokuszenie!

- Nie może mnie ktoś inny zastąpić
- Milcz! Ty masz to wykonać...!
- Ale dlaczego tam przecież ja moge wrócić stamtąd za kilka ładnych lat
- Nie obchodzi mnie to masz zdobyć całe śródziemie , tym masz stać się Panem oblać całą tą ziemie ciemnymi sokami płynącymi z piekła...
Co tam jakiś Sauron będzie się panoszył!

- Noe zrobisz tego , ni nie mogę!!!
Noe wzruszył ramionami i zmienił kurs arki.

- Musisz! MAsz jej nic nie mówić to tajemnica piekieł ona nie może się o tym dowiedzieć
- I co ja mam jej powiedzieć?
- Ze dostałeś misje i musisz na nią wyruszyć , to wszystko przygotowuj się jutro ruszasz w drogę
”Tajemnica piekieł”. Mhroock do potęgi.

Mam dość.To już dzisiaj 4 raz.Ciągle wymituje to pewnie przez to wino wczorajsze.Położyłam się spać i myślałam o tym .Jestem w ciąży?
Błyskawiczna diagnoza.

- Taa - zobaczyłam jego twarz teraz nie był zdenerweowany tylko wkurwiony na maksa.Usiadł koło mnie na łóżku i patrzył się przed siebie.
- Karo musze Ci coś powiedzieć
- Tak - wpatrywałam się w niego , obwrócił się w moją stronę i głęboko patrzył się w moje oczy.Przestałam w tym momencie czuć bóle brzucha.
Spojrzenie Toma to jak darmowa aborcja.

Tewraz liczyło się tylko co powie Tom.
- Ja dostałem misje od ojca i musze wyjechać
- Mhm , no trudno a kiedy wrócisz ?
- No właśnie nie mam pojęcia , napewno nie prędko - skerował swoje brązowe oczy w dół
- Jak kto nie prędko?? To co mam tu zostać sama
- Będziesz pod okiem moich służb - chciałam coś powiedzieć ale znów ktoś zapukał do drzwi.Tom poszedł otworzyć.Weszło 3 facetów
- Panie musimy już jechać - podeszłam do Toma
Mroczny powóz zaprzężony w smoki nadjechał, a taksówkarz zapowiedział, że za czekanie policzy dodatkową opłatę.

- Gdzie jechać??
- Nie moge Ci powiedzieć - Tom przytulił mnie mocno , spojrzał nam oją twarz i zaczoł namiętnie całować.
- Kocham CIę , zawsze będe Cię mieć w moim sercu - patrzyłam na niego i nic nie rozumiałam .Tom odsunął się i wyszedł za facetami.
Chyba że znowu ktoś weźmie przykład z Azteków.

- Tom ale ja... - już go nie było znikł - ja jestem w ciąży:(
No to klops.

Mijały dni , tygodnie , miesiące Toma nie było.Jestem w 5 miesiącu ciąży.Sama.Bez męża.On o niczym nie wie.Nie daje znaku życia.2 razy w tygodniu spotykałam się z Billem.Usiłował mi za każdym razem wytłumaczyć , że ani on ani Tom nie mogą zdradzać zadań jakie nakazuje im ich Pan.
A szatan nie wspiera polityki prorodzinnej.

Minął miesiąc tego dnia przyszedł do mnie jeden ze zwolenników Toma.
- Pani musi pani uciekać bo jesteś w niebiezpieczeństwie - powedział dysząc
- Ale jak kto?
- Niehc pani uciek..- facet padł martwy na ziemie a zanim stali jacyś ludzie.Wzieli mnie i wsadzili do jakiegoś pomieszczenia.Zasłonilioczy.Straciłam przytomność.
To ci szaleni dewoci nasłani przez Niebo! Ponoć z Torunia czy jakoś tak...

W całym sródziemiu panowała ciemność.Syn szatana mordował , grabił wszystkie wioski , misteczka , krainy.Zdobywal coraz wiekszą władzę.
Aż Sauron się zdenerwował.

Tego dnia był w swojej kwaterze i przeglądał z doradcą mapy sodzemia .Planowali następonew ataki.Lecz wszedł nagle żołnierz.
- Panie
- Co jest?
- Pańska żona
- Co? - Tom spojrzał na niego
- Zabrali ją
- Kto do cholery!!
- Rycerze Gretiksu zabrali ją do swojego królestwa .Nie wiadomo co z nią zrobią.
Sprzedadzą ją na gretix.com

- Pańska żona była znaczy jest mam nadzieje w ciąży - jego łzy spływały po policzku .To nie może byc tak.Zostawił ją a ona była sama w ciąży.W jego sercu panowała ogromna nienawiść do ojca.Gdyby nie ta cholerna misja byłby teraz z nią .Zdawał sobie sprawe ,że królestwo w Gretiksie jest najtrudmiesjzą tweirdzą do zdobycia w całym śródziemiu.Ale wiedział ,że teraz musi tylko odzyskać Karolinę i dziecko.
Musi tylko znaleźć jakiegoś dobrego hakera...

- Panie co robimy - spytał doraddca
- Stwórzcie mi armie upiorów, potworów najgrożniejszych morderców ma ona liczyć koło 500 tys nie milion!!!! Niech spłonie cały Gretiks za to co zrobił.
Milionowa armia raz – już się robi. Czy podać aperitif?

Doradcca popatrzył na Toma.Wiedział ,że teraz kieruje nim zemsta.I ma rację.Rozumie go.PObiegł na zewnątrz aby ogłosić ,że ma powstać krwiżercza armia władcy ciemności...Niech nastanie Ciemność.
Nie wiem, jak z ciemnością, ale na pewno nastał koniec blogaska. Na całe szczęście...



k (08.03.2010, 12:06)
brak www
Opowiadania z TH są jeszcze lepsze niż HP... Bosko. Czy tam szatańsko... xD

maggot (06.03.2010, 10:51)
brak www
może dajta jej nagrodę Najgłupszej AŁtoreczki Roku? takiego... czegoś dawno nie czytałam.

i ciągle nie mogę się połapac, co tam robił Michał Anioł?

LLyann (05.03.2010, 22:53)
brak www
- Bill - powiedział Tom , który stał za nim
- Co chcesz?
- wiesz to nie w moim stylu ale chce Cie prze..ee.prrr.
- No powiedz to - powiedział Bill spokojnie
-PRZE..LECIEĆ

Tak mi sie jakos skojarzyło ;-)

Barty (04.03.2010, 22:29)
brak www
Na Eru, Merlina i Moc - co to jest sodziemie?! Czy one nawet Tolkiena muszą bezcześcić?!
Soda i podziemie.../błędny wyraz twarzy/
Głupota tego "opka" bije wszystkie możliwe rekordy. Podziwiam Was za Waszą wytrzymałość...
/kłania się nisko/

Mrohny (04.03.2010, 17:32)
brak www
I jak tu się nie wzruszyć przy tak pięknym blogasku? :D
Te wszystkie koalicje przeraziły mnie bardziej, niż to co się w polityce dzieje.
I postuluję o stworzenie cytatów roku :D

Pigmejka (04.03.2010, 15:17)
brak www
Niiieeee.... *próbuje złapać oddech*
Nie wiem, co mnie tu najbardziej zabiło. Tom-Emosyn Szatana płaczący gorzkimi łzami, Bóg troszczący się o małżeństwo i dziecko diabła, czy motyw demoniej bliźniaczki... Przy satanistycznym ślubie dostałam torsji, a za zbezczeszczenie nazwy Śródziemia rozpocznę chyba przeciw Ałtorce osobistą krucjatę.
Patrzeni na ciało od wewnątrz i Rada dla syna szatana zabiły mnie ostatecznie. No i "Ty pipetko!" :")))

"Czy nawet aniołowie ciemności nie mogą mieć spokojnej wieczności?"
Chyba to sobie powieszę nad biurkiem, co by mi humor poprawiało jak się będę uczyć. :D

kura z biura (04.03.2010, 13:10)
brak www
Dooooobre!

Oficjalnie Ómarłam przy Michale Aniele :D