Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
ŚNiMT - The Best Of (cz. II)
ŚNiMT - The Best Of (cz. II) (31.12.2009, 11:32)
Święta przeminęły, prezenty dawno rozpakowane, nawet potrawy wigilijne zjedzone. Choinki, co prawda, stoją, ale to już nie to samo.

A ŚNiMTowa opowieść trwa.

Przekazujemy wam drugą część naszego "The Best Of", jednocześnie życząc dużo radości w nadchodzącym roku. A zacząć możecie już teraz.

~Analizatorzy


19. HP&Umi-umi

Granger, jesteś zbyt ładna. Jak możesz?
A wstydź się, Hermiono! Gryffindor traci przez twoją urodę 20 punktów.


20. TH i Bokserki Break

Tego blogasia nie da się zapomnieć.

to jak opowiadasz o dziewczynach.........- szepnelam ciszej
W kontekście bycia z nimi czy… bycia nimi?
rech rech

oDsunelam sie lekko. - Nie........... nie moge......
Miss Derisive oBsuwa się porażona mocą jedenastokropka.
Toż to nowa broń Power Rangersów

więc zrobimy to tak,idz teraz do billa zrobic sobie z nim zdjęcie,i po tym za jakies 10 min idz do toalety męskiej ,patrz,to tam jak pójdziesz prosto a potem w prawo-pokazuje palcem-jak tam pójdziesz to ja tam dojde po 10 min
Ok. Pytanie tylko, czy Toma tam wpuszczą.
*parsk*

została tylko w kusej bluzetce
O_o
-_-‘

Właścicielka psa to cycata blondyna z dekoltem do pasa i mini ledwie sięgającą pośladków
To musiał być pasek. I to bardzo cienki.
Raczej gumka z majtek.

-ależ oczywiście,poczekaj-palcami starłam z jego policzka błyszczyk-eee,zmył mi się błyszczyk-wyciągłam z torebki lusterko oraz różowy błyszczyk...
Może jeszcze trochę błyszczyku?
Ałtoreczka musiała wyczytać, że powtórzenie jest środkiem poetyckim.

-Oczywiscie ze chce.....tak bardzo nie lubie zostawac w nocy sam...- zasmucilem sie jeszcze bardziej myslac o szybkim sexie
Bo to takie frustrujące…
Może chusteczkę?

językiem zaczełam zataczać kółka po jego torsie,przy tym wbijając moje długie,sztuczne paznokcie w jego brzuch
I przebijając Toma na wylot.
Pro publico bono.

-wstałem i rozwaliłem na niej te majtki
Granatem.
Bum.

uważaj, bo ci jeszcze kopara opadnie- wzielam gigantyczna porcje lodów [jak chcesz to mozemy przejśc do ruchania, i pominać ta rozmowe, ale ja tam lubie pisac takie rozmowy ^^]
Ja :: 23:25:37 (04.08.2007)
[no,to mozemy pisac jak lubisz xD ]
[ nie ma xD tak jak ty lubisz !]
Te tajemnicze wtrącenia to chyba jakieś tajne, przemycone rozmowy międzygalaktyczne zielonych ludzików.
Sądząc po ich inteligencji, nie będzie problemów z podbiciem ich planet.

nieee,no co ty,az tak nie myslalam,myslalam,ze bedziemy sie spotykac,ale nie tylko dla sexu,ale np na wyjdzie do kina czy cos a nie tylko sex sex i sex
Zasmialem sie ironicznie. -Do kina?? a po co? Do kina to ja moge iść z bratem
*brecht*
Ciekawe, co jeszcze fajnego może robić z bratem...

yyy(nie umiałam z siebie wyksztusić ani jednego słowa,czułam,że łzy mi już za chwilkę polecą,bałam się cokolwiek powiedzieć bo nie wiedziałam co mam powiedzieć ,wiem,że oczekiwał na odpowiedź ,że "nie" ale nie chciałam tego abuy mnie wiecej dotykał bo czułam się nieswojo,czułam się brudna,nieczysta gdy leżałam naga a on był tak blisko mnie,właściwie to my się nie znaliśmy i z tego powodu czułam sie jeszcze bardziej nieczysta...)
Monolog godny Hamleta.
Hamlet przy tym to cienias. Jego monologi przy odrobinie wysiłku można jeszcze trochę zrozumieć…

zupełnie niewiedziałam co robić więc sobie pomysłałam,że jego penis jest lizakiem na ktorego miałam bardzo wielką chęć i był o smaku truskawkowym z bitą śmietaną ,i którego nie jadlam juz miesiąć a musialam go szybko jeść aby kolezanki nie żebraly odemnie i musialam go lapczywie lizać
Pogratulować wyobraźni.
Na taką metaforę w życiu bym nie wpadła…
o fuj!!!!!!!ble!!!!!!!!obrzydlistwo!!!!!!fuj!!!!!!jak można to połknąć???!!!fuj!!!
^^
A przed chwilą było o truskawkach z bitą śmietaną… Chyba nie nadążam.

usadziłam sie na podóżcze
O Borze Liściasty...
Zaczynam podejrzewać, że aŁtorki, pisząc swe dzieUa, korzystają ze słowników, żeby przypadkiem nie napisać czegoś poprawnie…

opadłem na druga strone łozka myslac "suzi, gdzie ty bylas, nigdy nie mialem tak słabego orgazmu!"
Idź popłakać do kąta.
Albo się potnij.

chwyciłem ją za dłoń i zaprowadzilem do meskiej toalety
Lepiej do babskiej, nikt się nie zorientuje
XD

milcz!!weszliśmy do kabiny,rozpiołem spodnie i dająć jej do zrozumienia co ma zrobić wskazałem na moego przyjaciela
Bronek jestem.
Rozumiem, że Bronek jest hydraulikiem, a bohaterka ma mu pomóc w naprawie?

Uśmiechnelam sie do toma i wzielam go do ust
Całego? No to trzeba będzie płukanie żołądka zrobić.
Poczekaj, aż się trochę strawi.

tak,odepnij,bo nie czuje swobody w spodniach jak mi sie podnosi
...A więc chodź tu do mnie, poczuj się swobodnie...
*nabija beat*

ach,narescie jestem w obietobie
W czym?!
Dunno.

nie daje gwarancji,że się jeszcze kiedyś spotkamy,numeru komy ci nie dam bo po co ci jak sie nie spotkamy??
Zgłaszam zaginięcie logiki
*dzwoni do W11*

wirowałem w niej coraz szybciej zlizujac jej soki.
Prawie jak urywek z „Poradnika początkującego ogrodnika”.
Albo początkującego pasożyta.


21. HP i Wyższa matematyka

Wszyscy się mnie pytają: ''Draco, dlaczegoty jesteś w Hogwarcie? Nie jesteś ty śmierciożercą?'' albo mówią: ''Ty morderco, śmirciożerco!
I nawet nie czuje jak jej się rymuje...

-Jenny! - zawołała chermiona za Ślizgonką.
O kwiiiik!

ŚMIERCIORZERCY W HOGMESIDE!!
Dnia 21 września w Hogmeside zapanował zbiorowystrach, gdy do tego wspaniałego miasteczka wkroczyło 7 dementorów i 3 śmierciożerców.
Zginęło 12 osób. 4 Na skutek pocałunku dementora a 9osób zostało zamordowane przez śmierciożerców.
*Przeżuwa popcorn* Zaraz, chwila... 12 osób zginęło, 4 z nich za sprawą dementorów, więc zostaje 8. Ałtorka ma chyba braki z klas 1-3 szkoły podstawowej.
drugiej dwójki nie rozpoznano.
No ale zaraz... Było trzech śmierciożerców, z czego dwóch już... Dobra, przemilczmy to.

nagle przed Jen pojawiły się butelki wódki, wiski i puszki piwa. Wzięła wiski, odkręciła korek i rzuciła go gdzieś i zaczęła pić. 1 łyk, 2 łyk, 3 łyk, 4 łyk..
...5 łyk, 6 łyk, 7 łyk, 8 łyk, 9 łyk...
Ale nim dziewczyna zasnęła to zdała sobie sprawę z tego, że została zgwałcona i że plany utracenia dziewictwa z Dracem legły w grózach.
Trzeba było tyle zwlekać?

- Zostaw ją szlamo! J co zrobiłaś?! Muszę ją odszlamować! Won stąd szlamo! - Zza pleców usłyszały szyderczy głos Dracona Malfoya.
No i mam teraz zaszlamiony ekran.

- POTTER I MALFOY LECĄ ŁEB W ŁEP.
...

Twe oczy są głębokie jak ocean,
Twe usta jak najsłodsza malina.
A ty sama jak fiołek jesteś,
Kocham cię – coś jeszcze?
B.
**************
Serce moje jest twoje,
Słowami tego wyrazić się nie da.
W przybliżeniu, powiej jedynie ci
Kocham cię, nad życie
B.
**************
Mur chiński jest przy tobie krótki,
Jednym spojrzeniem miażdżysz serce me
Jak najpiękniejszy kwiat jesteś.
Dlatego kocham cię.
B.
Argh!! Moona powraca!!

„Czego ona najbardziej pragnie, z kim sie przyjaźni?” - zapytał lodowatym głosem
„Nie wiem” - odpowiedziała ciężko kobieta
„Zła odpowiedź! Dobrze umiesz okulimencję”
„Wiem”
To lepsze od „Milionerów”.

Podeszła do stolika i zeszyt przewróciła na stronę "tytułową". A tam było napisane :
Pamiętnik i sennik
Harrego Pottera
założony 1 lipca 2007r.
do obcych:
czytać w nagłych wypadkach
W razie potrzeby stłucz szybkę.

Dziewczyna czytała dalej... I nagle tornado znalazło się w jej głowie.
Chciało wywiać jej mózg, ale niczego podobnego nie znalazło.

Malfoy,ty cholerny tchużu
Zabijemy cię i tak.
Nieważne gdzie się ukrywasz,
zabijemy cię i tak wszyscy
poczwaro jedna.
Skończysz jak twoi starzy
i starzy Pottera, którego miałeś nam zaciągnąć.
Pa pa tchużu. Miłego umierania wkrótce
Śmierciożercy wraz z
Czarnym Panem
*brechta się*

W drzwiach SS stała Jenny z Draco z otwartymi ustami i zdziwionymi ustami i zdziwionymi oczami.
Uszy też były zdziwione, ale włosy zachowały zimną krew.

było długo torturowane klątwą Cutarius
Mam świńskie skojarzenia z nazwą tej dziwnej klątwy. A wy? ;)

Długimi, krętymi i szerokimi korytarzami Hogwartu, biegła śliczna zapłakana i smutna szkolna piękność. Nawet gdy była zapłakana i jej oczy były napuchnięte była piękna.
Mary Sue ZAWSZE są piękne. Nawet jak mają ospę, świnkę i reakcję alergiczną razem wzięte.

Wbiegła do swojego pokoju i pała na łóżko nie rozglądając się. Płakała i płakała, nie umiała przestać. Płakała nie dlatego, że jej rodzice nie żyją tylko dlatego, że pocałowała Harrego.
Całowanie się z Harrym rzeczywiście jest bardziej traumatycznym przeżyciem od stracenia całej rodziny.

Z tego co usłyszałam to sny Pottera są prorocze... Więc Wesley zabił mi rodziców, których kocha... kochałam. Poturbuję go tak, że mnie popamięta... :D
Niech mi ktoś wyjaśni ideę tej uśmiechniętej buźki na końcu zdania.


22. HP i Rżący Przy Śmierci

Po 9 miesiącach urodziła się Kate matka zmarła przy porodzie trafiła do domu dziecka.
Dzieciom trochę przeszkadzał smród rozkładających się zwłok, ale panie opiekunki wytłumaczyły im, że to dla ich dobra. Mogło być gorzej. Mogła do nich trafić główna bohaterka fanfika.

- to ty do mnie napisałeś – zapytałam niepewnie
- Tak zapraszam Cię do mnie do domu na cherbate, nie bój się nic Ci nie zrobię – odpowiedział spokojnie
*odpędza uczucie deja vu* Cherbata! Widzę, że akcja PDS ma jeszcze wiele do zrobienia…

- On był królem że zwracaliście sie do niego Lordzie
Jasne! A ja jestem diuszesą, bo mówią na mnie Miss Derisive.

- Nie! Był wielkim czarnoksiężnikiem otóż magi nie jest tylko dobra i zła
- Wiem o tym bo oglądałam W.I.T.C.H
*czuje się niezdolna nie tylko do napisania komentarza, ale nawet do walenia głową o stół*

- Usłyszałam jak zamykają drzwi od razu wstałam podeszłam do lustra odwiązałam opatrunek miałam rozcięta głowę po chwili wpatrywania się w nią zniknęła
*kwiczy* Znikająca głowa…

Znalazłam pusty przedział włożyłam walizkę na półkę I usadowiłam się przy oknie wyciągnęłam gitarę I zeszyt zaczęłam grać I odrazo zapisywać nuty
Żeby grać na gitarze i pisać jednocześnie trzeba by mieć ze trzy ręce. Albo być Mary Sue.

,, Dlaczego mój ojciec nie mógł zostać np.hydraulikiem tylko sobie ubzdurał że będzie czarnoksiężnikiem’’.
*z błogą miną* Voldi naprawiający instalacje grzewcze…

Usiadłam z Malfoyem I Marcusem przy stole blisko okna uchyliłam je troche świeże powietrze przyjemnie głaskało mnie po twarzy
*trzyma kciuki, żeby rozpętało się tornado*

W Hogwarcie zaczął się nowy rok szkolny. Jak zawsze odbył on się w Wielkiej Sali.
Najwyraźniej Albus postanowił spożytkować klasy w lepszy sposób niż wykorzystywać je na przeprowadzanie lekcji.

Właśnie w ten dzień przyjaciele spotkali się na nowo : Harry, Hermiona i Ron. Byli szczęśliwi. (…)Jedno z nich... Przeżywało nieszczęśliwą miłość.
Ono było najszczęśliwsze.

Za chwilę zegar wybije pierwszą w nocy. Nie mogę tu tak bezczynnie siedzieć. Idę się przejść - pomyślała. Poszła na korytarz, otworzyła okno, usiadła pod nim i zaczęła płakać.
”Nie mogę tak nic nie robić. Idę popłakać.” – czy trzeba to dalej komentować?

Długie loki, drobna twarz, i diamentowe łzy...
*biegnie z wiaderkiem na łzy*

Został tylko Ron, ale po chwili zrezygnowany poszedł, myśląc że stracił przyjaciela. A raczej Hermiona ją straciła. Bo Ginny była jej przyjaciółką.
*brecht*

Dziewczyna biegła przed siebie . . . Ale nagle zatrzymała się przy oknie. Spojrzała przez nie wiedząc, że nigdy nie zobaczy już tego świata.
A świat już nigdy nie zobaczy jej *uśmiecha się radośnie*

Była w Hogwarcie, czuła to. Ale ta sala była jej nieznana, sala z grobami, czarnymi, mówiącymi różami z którcyh kolców sączyła się krew.
MhRoOk!!!

Hermiona leżała w kałuży, czerwonej kałuży, jej łzy zlewały się z nią tworząc "diamentową krew".
*trzask o podłogę*

Hermiona biegła z Harry'm. Riddle nie był już nieprzytomny. Pojedynkował się z .. . . . .. ... . . . . "Chłopakiem" Granger.
Czternastokropka jeszcze nie widziałam.

Od aŁtorki: Ta notka może troche głupia ale nie umiem inaczej! ;)
No comments.

Weszły cicho i ujrzały porozrzucane rzeczy. W mig wszystko sobie rzypomniały. I zobaczyły ich razem. Przytulonych, nagich, śpiących...... To było....... Pięękne!!
*Ómarła*

Była sama w nicości którą wypełniała pustka.
A wszystko to zawierało się w zbiorze pustym.

-O już nie śpisz . . Właśnie idę wziąć prysznic i idę do łazienki prefektów.
Bo do łazienki prefektów można wejść tylko porządnie wymytym.

odpowiedziała, zawinęła się w ręcznik i wzięła Obcisłe dżinsy i bordową jak krew bluzkę. Nic nie zapowiadało tej tragedii.
Tragedią, jak mniemam, było jej ubranie?

Pozatym Kate nie żyje, z Harrym się w sumie pogodziłam i jest luz, z Ronem też.
Lol!

Potem byśmy nie wyschnęli na lekcje nawet po przebraniu.
A może by tak wypróbować ręczniki?

-Słuchaj Hermiono. To samobóstwo niczego nie zmieni.
Autosakralizacja?

-I jak tu sie nie zabijać skoro wszystko sie wali- pomyśłalam.
Podoba mi się twój tok myślenia.

Uśmiechnęłam się tym razem "prawdziwie". U niego na twarzy zauważyłam to samo. Tak mijały mi 3 dni.
Na uśmiechaniu się i rumieńcach.

Widziałam że coś się jebie juz od dawna.
Dokładnie od początku tego fanfika.

Znów te same szaro-niebieskie stalowe zimne oczy...
Dokładnie to samo pomyślałam.

Dekolt dość duży. Rozszerzana i pomarszczona na dole. do tego pantofelki na wysokim obcasie, torebka i moje ulubione miejsce!!!!!!
Kup sukienkę – twoje ulubione miejsce gratis.

- Co ona chciała NAM zrobić ?- spytałam płacząc.
- nie wiem ale zdaje mi sie że zgnębić psychicznie. - odpowiedział.
Jak aŁtorka tego blogaska.

- Hermiono... Zostań tu z panią Lestrange...
- Dobrze... - zapadła niezręczna cisza, przerywana jedynie moimi łzami uderzającymi o zimną posadzkę Hogwardzkiego korytarzu.
Łup! Gruch! Bum!

Jestem przy stole Gryffonów. Wszyscy dziwnie się na mnie parzą.
Też uważam, że parzenie się przy stole jest co najmniej dziwne…

Tleniony Jest synem Lucjusza Malfoya i swojej koleżanki ze szkoły.
Syn swojej koleżanki ze szkoły… *turla się po podłodze*

- Ojj Ojj! Pani Lestrange..Jak można się tak zachować ? - spytał i chciał ją wziąć na ręce.. Chyba nie znał jej możliwości... Zwinnie wyślizgnęła się z jego ramion i wbiegła do sypialni... Upadła lekko na łóżko...
To mają być te możliwości?

Wyciągnął leniwie z kieszeni spodni zmięty kawałek pergaminu na którym były wypisane 3 litery 'W.A.Z.' Dostał to od profesora Snape'a.
Wielki, Anemiczny Zaskroniec?
'Wykonaj Albo Zginiesz' - tak brzmią te słowa, które teraz odbijały się echem w głowie Malfoy'a.
*rozczarowana* Ech… A mnie i tak bardziej podoba się wersja z zaskrońcem.


24. HP i Głód Nikotynowy

Chyba ulubiona analiza Deszczowyjki. W końcu przyniosła nam Snape’a w spódniczce z trawy.

Weszłam do pokoju wspólnego Ślizgonów. Zastałam tam Malfoya. Siedział z nogami przerzyconymi przez podłokietnik fotela. Gdy mnie zobaczył, wstał.
-Cześć, Hermi!
Na powitanie pocałował mnie w policzek. Nawet nie wiedziałam, że jesteśmy tak blisko.
Szczerze mówiąc: ja też nie.
W zasadzie wcale nie byliśmy blisko!
Właśnie.

-Nate! Spóźnimy się na lekcje!
-Spokojnie, Hermiono. Pierwsze dwie lekcje to eliksiry, a Ashley powiedziała ojcu, żeby zwolnił z dwóch pierwszych lekcji wszystkich, którzy byli na imprezie.
Bo Papcio Snape jest taki wyrozumiały...

Kiedy sprzedawczyni wróciła do lady dałam jej dwa galeony i powiedziałam:
-Reszty nie trzeba.
Dwa galeony za paczkę papierosów? Zawsze mówiłam, że ten nałóg się nie opłaca.

-A mnie kochałeś?- moje oczy się zaszkliły.
-Kochałem. Ale ja nie mogę robić wciąż tego samego.
Jakie to głębokie... *szuka dna*

W następny weekend dumbledore zorganizował nam wyjazd na jakieś wyspy. Chyba Fiji. Super co?
Dumbledore najpierw wyłudzał becikowe, potem brał łapówki od Syriusza a teraz wysyła dzieciarnie na Fiji. Czy on ma jakiś kryzys?

Ashley upiera się, że muszę ubrać niebieski strój, bo wtedy się lepiej opale.
*spogląda z żalem na swoje pomarańczowe bikini* Czyli do końca lata pozostanę blada jak ściana? To niesprawiedliwe...

Ashley dostała ataku śmiechu gdy zobaczyłą te staniki, ale je założyła.
Wszystkie naraz?

Chłopaków przywdziali w lniane spódniczki (buehehe). Skwitowali to tak, że to taka tubylcza moda i muszą się dostosować.
Ciekawe, czy nauczyciele też polecieli na Fiji *wyobraża sobie Dumbledore’a i Snape’a w tubylczych strojach*

Potem Nate gdzieś wyszedł w busz i zrobił mi pamiętnik o grubości około 100 stron. Kartki były z papieru czerpanego, a okładka z tropikalnych liści.
Oczywiście papier czerpany rósł w buszu.

Uwaga, teraz zdanie dnia.
Tak, jestem taka zbuntowana i nic na to nie poradzę.

-Ty wiesz, że jesteś dziewczyną mojego życia, a przynajmniej kilu miesięcy?
*smark*

Dobra, pałętamy się po tym lesie już nie wiem który dzien a ja zjadłam tylko dwa sucharki, czekoladową żabę, kawałek kurczaka i paczkę fasolek wszystkich smaków! Dość tego. Już wiem co zrobie. To okropne, ale zrobie to.
Pójdzie do delikatesów?

Był chudy i bledszy niż był.
Hę?

Trzy zakapturzone postacie zaczęły biec. Dwie z nich czyli Ashley i Hermiona rzuciły się do okna jednej z celi. Przpiłowały kraty i weszły do środka.
Przepiłowały kraty? No to dwa lata później...


26. TH i Szpitalne Emowanie

W szkole jest niezwykle znana i niezbyt lubiana bo słynie z tego że lubi dokuczać innym. (...) Ma wielu dobrych przyjaciół.
To ci, którym najbardziej dokucza i którzy jej nienawidzą z całego serca.

Sue Hardmann
Szesnastolatka o dziwnym poczuciu humoru. Śmieje się z wszystkiego co według innych nie śmieszne.
Nawet nie macie pojęcia, jak zabawny jest durszlak.

Najważniejszą kobietą w jego życiu była jest i będzie Dominika Liebenn. Kocha ją nad wszystko inne. Nie może bez niej zyć. Kiedy jest w trasie ciągle pisze z nią sms-y i e-maile. Kiedy tęsknota bierze górę, rezygnuje z trasy i leci do niej jak na skrzydłach.
Ta słodycz może spowodować próchnicę...

Zakochał się w dzieczynie Emo.
Powodzenia.

Jej mama jest polką a tata
Walcem?
niemcem.
Łeee...

chciał być sobą nie że wsensie że wyrwie laske i za kilka godzin rzuci. chciał żeby NIcki poznała go od tej gorszej i lepszej strony.
To jak ona ma go poznać z gorszej strony, jak on jej nie rzuci?

gorąca łza spłynęła jej po bladym poliku.
Samotne łzy i poliki. To brzmi swojsko.

W pewnej chwili spojrzała na małe lusterko stojące na ziemi. wzięła je do ręki i zaczęla przyglądać się w nie. Wzieła ręczni, owinęła sobie w niego rękę. Ztłukła je.
Czeka ją siedem lat nieszczęścia. Ale emo o to właśnie chodzi, nie?

amtego nieszczęsnego dnia, kiedy Dominika pocięła się poraz pierwszy, jej zycie obruciło się o 360 stopni.
Innymi słowy, wróciło do punktu wyjścia.

Jak tylko wszedł do domu.
A dzik aż z niego wyszedł.

-Ja jestem artystą… I mam prawo nie pić dużo…
Wielu artystów z tego prawa nie korzysta.

Pocałował ją delikatnie i namiętnie w jej różowe usta. Dominika zrozumiała że nie jest najważniejsza na świecie, że liczą się także inni.
Chlip. Jaki piękny morał... Zapamiętajcie go, drogie dzieci.

-No tak...uważaj...i nie reaguj zbyt szalenie...
*reaguje szalenie*

-Nie wiem co mam robić!- Płakał w żywe oczy.
Nie ten związek frazeologiczny.

Same słowa nic nie znaczą a Bill i tak wiedział że nie jest dobrze, że coś lub kogoś traci z własnego wnętrza.
Tasiemca?

Jego oczy wypełnione były tysiącami mórz (^^ ).
Słone musiał mieć te oczy.

Szybkim krokiem szedł do windy. Wsiadł w nią i zniknął gdzieś.
Teleportował się!

Nicki krzyczała sapadając z 36 (!) piętra hotelu.
*śledzi ją wzrokiem*

Ludzie obok przechodzący nie wierzyli że w tak mało istotnej gazecie pojawili się tak sławni na cały świat bracia.
Spójrzmy prawdzie w oczy: im mniej istotna gazeta, tym sławniejsi ludzie się w niej pojawiają...

Jedna, samotna łza okryła jej policzek.
Duża musiała być ta łza...

-chcę żebyśmy zrobili jeszcze coś...
-co?-Tom był pewien że chodzi o seks. Dzieczyna wyjęła z kieszeni bluzy dwie żyletki.
-To...-odparła, po czy wręczyła chłopakowi kawałek metalowej rzeczy. Dredziarz nie do końca jarzył o co chodzi...
-czyli?
-wyryjamy na rękach swoje imiona... Na mojej twoje a na twojej moje...
*próbuje coś wykrztusić* Jakie to... romantyczne?


27. Harry Potter: Miłość czy zombi?

Wiekopomna chwila – współanalizował Yeppy!

Nagle na korytarzu usłyszała czyjeś głosy. Nie zastanawiając się nad niczym zaczęła wierzgać, by zrobić jak najwięcej hałasu.
Ludzie na korytarzu usłyszeli świst powietrza przecinanego nogą Hermiony.
Patataj!
- Słyszałeś? A jak ktoś znowu gwałci Hermionę?!
- Nie dramatyzuj, to pewnie Firenzo na wybiegu.


-Zaraz wracam. Musze na moment wyjść, ale niedługo wrócę.
”Teraz wychodzę, ale pamiętaj - JA WRÓCĘ!
To obietnica czy groźba?

Na umywalce siedziała naga dziewczyna. Usta miała zakneblowane kawałkiem materiału, a ręce i nogi przywiązane do niewidzialnych prętów.
Skąd ona wiedziała, że to pręty, skoro były niewidzialne?
Nowa, tajemna zdolność naszej Mary S… Hermi.


28. HP i Obiadek u teściów

Fantazja godna podziwu. Klasyk.

Nagle do okna zapukała sowa.Wpuściła ją i zobaczyła co jest w środku.
Prawdopodobnie żołądek, płuca i inne takie.
*parsk*

Lucjusz kiedy dowiedział sie że jego córka zostanie żoną Pana poczol że coś trac.
Raczej zyskuje. Niezłego zięcia na przykład...
”Lordzie, mów mi tato.”

Hermiona leżała na łóżku i trzymała fiolke po eliksirze który w świecie czarodzieji zastępywał testy ciążowe.
Kwik! ^^
Że tak spytam: gdzie DOKŁADNIE trzeba wlać taki eliksir, by dojrzeć wynik?

-O ty-już chciał go zabić kiedy Hermiona go zatrzymała
-Nie...Kochanie ja to załatwie inaczej.Jako że jest moji ojcem dam mu jeszcze jadną szanse-powiedziała.Niechciała by jej ojciec umarł z ręki zięcia.
Wyobraźcie sobie te niedzielne obiadki: „Voldi, synu, mógłbyś mi podać ziemniaczki?” „Tak, tato. A może chciałbyś jeszcze raz zgwałcić moją żonę?”
*zduszone kwiczenie spod biurka*

Nadszedł cień ślubu.
XD
XD

-A nie pomyślałeś że może ja tego sobie nie życze?
-A może wolisz zostać z tymi mordercami?
-Tak i wyobraź sobie że jeden z nich to mój mąż-pokazała mu srebrną obrączke a on znieruchomiał
Tylko srebrną? Co za kutwa z tego Voldiego...
Musiał zaoszczędzić na weselną wódkę :D

Hermiona stała sparaliżowana i patrzyła na karzdy ruch ciotki.Kobieta wbiła nóż w jej brzuch i uciekła rechocząc niby diabeł.
A Hermiona stała dalej, patrząc na nóż w swoim brzuchu...
Bo to był taki porywający widok...

-Mówiąc szczerze żadne.Tak bliskie połączenia genetyczne jak u ojca i córki powodóje to że 99%dzieci z takich związów rodzi sie chorych.
-Z kąt to wiesz?
-Ukończyłem mugolskie studjia właśnie pod kierunkiem ginekologi.
SNAPE STUDIOWAŁ GINEKOLOGIĘ?! *pada bez życia*
Żądam krwi aŁtorki! *ostrzy siekierę*

Tom był w trakcie wizyty u Valda Draculi V.
Voldi i Valdi, dwa bratanki...
Vald z Waldu.

-Sevek a to prawda że wampiry boją sie wody święconej i itp?
-Nie.My wampiry i półwampiry sie niebojimy podmiotów boskich.Jersteśmy wolnymi nieśmiertelnymi postaciami.
*z oburzeniem* A Lupina to się czepiał!
Nieśmiertelnymi? Ostatnie rozdziały siódmego tomu każą mi w to wątpić.

Śl;izgon który uczy mugoloznactwa!Świat staje na głowie...
W tym blogasku świat nie tylko stanął na głowie, on przypomina obraz Picassa.
W dodatku oglądany w potrzaskanym lustrze.

-Ronald Potter-powiedziała McGonagal a na środek wyszedł niski chłopiec z czarnymi rozczochranymi włosami.
-Siltherin-krzykneła szmata przydziału.
*trzask głową o stół*
*brakmisłów*

Młoda kobieta szybko idzie do lochu.Jej ylubiona biała sukienka powiewała spokojnie.Wyglądała jak anioł z opciętymi skrzydłami.
Mary Sue na jedenastej!
Pif paf!

Termin „magia bezkijowa” już w użyciu!
Po jakiejś godzinie do czytelni weszła przestraszona Narcyza.
-Hermiono twój mąż nie żyje-powiedziała a Hermiona żóciła na siebie zaklęcie za pomącą magii bez kijowei i zemdlała.
Magia bezkijowa - no comments... Ale znów się okazuje, że konieczność posiadania różdżki to tylko wymysł Ollivandera.
Magia może jest bezkijowa, za to blogasek z całą pewnością kijowy jest.

Hermiona krzątała sie po kulisach przed koncertem.Ubrana była w glany za kolano,krótką spódnice i skórzany gorset.
Glany za kolano?! W czymś takim da się chodzić?
Tylko w stylu „Mumia powraca”.

Wbiła strzykawke dłoń i poczół jak świat nabiera barw.Ale trwało to krótko.Upadła na podłoge i zaczeła sie trząść.Widocznie zarzyła za dużą dawke anfy.
Anfa - specjalny narkotyk dla analfabetów.
Tranzwestycznych analfabetów.

-Jak pozan wampira?
E?
„Oblany, zapraszam na poprawkowy.“

- Latać - możliwe po przemianie w nietoperza (lub kilka nietoperzy).
A jak te kilka nietoperzy poleci w różne strony?
*kwiku kwiku*

Przemiać sie - jest to zdolność pozwalająca zmieniać się nie tylko w nietoperze ale i wilki, psy, ptaki lub obłok mgły- ten sposób pozwala na dostanie się do grobu, lub na zewnątrz bez jego rozgrzebywania wydostawały się w postaci obłoku a na zewnątrz materializowały.
Wampir przemieniający się w wilka? No, chyba że ugryzie go wilkołak...
Zaraz będzie, że każdy wampir ma swojego kucyka Pony i wytatuowany panel prysznicowy na dużym palcu u nogi.

Współczesne wampiry częściowo utraciły te zdolności...
. Hipnoza - mogą zahipnotyzować swoją ofiarę, ale potrafią też kontrolować zwierzęta (te w które potrafią się zmienić), oraz wiatr i burzę niestety te zdolności posiadają już tylko najstarsze wampiry, współczesne utracił tę zdolność.
Te współczesne wampiry to już zupełnie nic nie potrafią...
Nawet nie mają własnych kucyków.

-Wiedziałem że to sie kiedys stania.Mój rodzony braciszek zakochał sie.I to w kim?W pięknej pół elfce.-zaczą sie bardzo głośno śmiac.
-Braciszku ty mój kochany czy ja ci nie mówiłem że masz żone elfke?-spytał z uśmiechem Snape.
Czyli „szczęśliwa rodzinka Severusa Snape’a”...
Najnowsza książeczka cyklu „Poczytaj mi Mamo”.

Dni mijały spokojnie.Data ślubu była wyznaczona na 12 listopada.Miesiąć....
----WESELE------
(Jako że niechciało mi sie pisać o ślubie daje odrazu wesele)
Może w ogóle pomińmy wesele i przejdźmy do nocy poślubnej, co?
Najlepiej pomińmy całe opowiadanie.

Para młoda siedziała na środku stołu i przyglądała sie prezentowi od Ayri i Eragona. Był to wielki piękny,czerwony kamień.
SNAPE TEŚCIEM ERAGONA?!
Nie... nie... nie... *osuwa się z krzesła*

Większość siedziała na dworze i podziwiała Saphire.
*czeka, aż pojawią się Tengel i Silje*
I Dżek Sparoł.

-Jak widzisz,jesteś [pierwszą smoczą panią.
Podsumujmy: Hermiona, sekretarka i kochanka ministra, córka Lucjusza, zgwałcona przez niego, żona i morderczyni Voldemorta, kochanka, a następnie żona Snape’a-wampira, teściowa Eragona, szwagierka Draculi, półelfka, studentka wampiroznawstwa, a teraz smocza pani. O czymś zapomniałam?
Jeszcze siostrzenica ministra.

Odrazu pobiegła do gabinetru mężą.
-Severusie szykuj kołyske-powiedziała i sie uśmiechneła
-Na cholere?
Prawie. Na dziecko.
*parsk*

Tarja Turunen była bliską przyjaciółką Hermiony.Czarownica która od ponad 10 lat cały czas były na językach mugoli.
Z wikipedii: „Tarja Turunen – fińska piosenkarka, była wokalistka zespołu metalowego Nightwish.”. Teraz już mnie nawet Bill Kaulitz nie zdziwi.
*nuci* Is this the end of all hope?

-elis,Tuomas-powiedział i wskazał na wyjście.Małe Snapy wyszył grzecznie z loszku.
Małe Snapy... Trzymajcie mnie...
*trzyma Miss D.*



Maćka (06.01.2010, 14:26)
brak www
" Obiadek u teściów " jest boski^^
Leczy depresje szybciej niż jakikolwiek lek xD

Rzepicha (01.01.2010, 14:47)
brak www
Ten ostatni blogasek to mój faworyt! Ma fabułę rodem z telenoweli, a nic tak nie odpręża jak dobra dawka głupot - tu na dodatek okraszona genialnymi komentarzami :D

nikasek (31.12.2009, 11:55)
brak www
MAŁE SNAPY *ÓMARŁA*